Skocz do zawartości

patefonik

Użytkownicy
  • Ilość treści

    303
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O patefonik

  • Ranga
    F
  • Urodziny 26.09.1971

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Skąd jesteś?
    Warszawa
  • Zainteresowania
    Muzyka, foto

Ostatnio na profilu byli

472 wyświetleń profilu
  1. zgadzam się z opiotr. Też mam jedną nakaye i więcej raczej nie będzie. Piękne pióro, perfekcyjnie wykonane, trudno mu coś zarzucić, ale przepłacone. Uważam, osobiście, że przykładowo kosztujący podobnie ebonitowy KOP Sailora (mam oba, piszę sobie na zmianę więc wiem o czym mówię) wypada pod tym względem zdecydowanie lepiej. Co do stalówek nakaya, to mam cały czas wrażenie, że atramenty wypadają w nich trochę blado. Trudno mi to opisać, bo niby są mokre, gładki itd. odnoszę wrażenie, że kreska pozostawiana na papierze jest mniej nasycona, jakaś taka brzydsza niż w innych piórach. Początkowo zwalałem to na cienkość stalówki, wymieniłem więc na solidne BB, dedykowane pod moją rękę, jest lepiej, ale wrażenie cały czas pozostaje. Szczególnie jest to odczuwalne na gorszym papierze. Ale tytułowy Dorsal Fin jest piękny, też chodził mi po głowie. Pamiętaj tylko, że sam mechanizm piszący, serce pióra (spływak, stalówka) jest dokładnie taka sama jak w najtańszych modelach, płacisz za "koszulkę". Piękną, ale koszulkę.
  2. Chyba kolega chciał napisać coś dokładnie odwrotnego. Nasze M to ichniejsze B....
  3. @ArielN Masz rację. Jakoś mi umknęło, że piszesz o brązach.
  4. Ależ bardzo proszę. Edycja świąteczna. https://allegro.pl/oferta/zestaw-swiateczny-montblanc-legrand-le-petit-princ-7844951914
  5. W piśmie które otrzymałaś masz podany telefon kontaktowy. Ja już kilka razy dzwoniłem i załatwiłem wszystko przez telefon plus mail że zrzutem ekranu z paypal. Następnego dnia paczka była u mnie kurierem. opłatę wnosiłem u kuriera. Spróbuj. Wiem że trudno uwierzyć, ale to w Warszawie działa.
  6. Mnie zawsze wystarczał zrzut ekranu z płatnością paypal lub wygraną aukcją ebay wysłany mailem. US sumował kwotę towaru, oraz przesyłki i od tego naliczał VAT w każdym przypadku, a cło jeśli wartość towaru przekraczała 150 USD, według ich przelicznika.
  7. Sprawdź jak się zachowuje pod wpływem wody. Jak na moje oczy, sądząc po opisie, to zwykły tusz nie wodoodporny, ale ja już ze 25 lat jestem poza obiegiem. Szkoda by było Twojej pracy gdyby się mazał... generalnie rotring robi porządne rzeczy.
  8. Tak może być dowolny tusz kreślarski. Kiedyś był wyraźny podział na wodoodporny i zwykły. Patrzę teraz w googlu i takiego jak używałem to już chyba nie ma..... Ale było to coś takiego jak poniżej, miał w opisie Paper+film, czyli można nim było też pisać po folii, a jego zaletą był fakt, że można było po zapisaniu kartki używać zakreślaczy, trzymać na egzaminie w spoconej ręce i nie puszczał. Uważaj też na zakręcanie i płukanie isografu. Przy tak cienkiej rurce, jak zaschnie, szczególnie wodoodporny, to klapa na amen. Jak nie używasz kilka dni to należy go rozkręcić i solidnie wymoczyć. Tutaj pióro ma przewagę.
  9. Trzymam kciuki za powodzenie całego przedsięwzięcia. Pamiętaj, że isografy napełniasz tuszem, nie atramentem. Ponownie zasugeruję wodoodporny, zwykły jest bardzo wrażliwy na wilgoć.
  10. @MaciekM wybór grubości wynikał z tego, że Isografy służyły mi do rysunku technicznego i taki najcieńszy miałem pod ręką (kiedyś były znormalizowane "szeregi" 3 następujących po sobie grubości linii używanych przy kreśleniu tuszem, jak się nie mylę było to 0.13 / 0.25 / 0.5 a kolejny 0.25/0.5/ 0.7 itd. ). Pisało mi się tym bardzo dobrze, ALE weź pod uwagę, że było to w tamtym czasie narzędzie, którego używałem na co dzień na uczelni.... Pisze się tym nieco inaczej jak piórem, zwłaszcza jeśli chodzi o kąt trzymania. Pisząc piórem trzymam je pod kątem powiedzmy 45 stopni, przy isografie wymuszana jest pozycja raczej prostopadle do kartki.
  11. Kiedyś pisałem takie mini książeczki w ramach "przygotowań " do egzaminów na studiach. Najlepiej robiło mi się to isografem (to taki rapitograf, tylko mniej czuły na kąt trzymania) o takim jak poniżej, rotring grubość 0.13 plus tusz, koniecznie wodoodporny Staedtler. Wychodziło świetnie. Co ciekawe było to dość mokra kreska i pisało się bardzo przyjemnie. Tusz wodoodporny, bo zwykły rozmazywał się przy przeglądaniu. Wysokość dużych literek to jak pamiętam 3 mmm. Niestety zostały "dla potomnych" na uczelni i nie mam jak pokazać...
  12. Mam, polecam. Bardzo fajny atrament. Problemów z czasem schnięcia nie zaobserwowałem.
  13. Popatrz na metalowe Namisu Nova. https://www.namisu.com/collections/fountain-pens Mam tytanowe i spisuje się świetnie. Wiem, że się powtarzam, i często je polecam, ale to jak dla mnie był strzał w 10. Z tytanową stalówką to pióro do którego często wracam pomimo kilku zdecydowanie droższych. Te pióra gdyby były sprzedawane pod znaną marką kosztowały by 2 razy tyle, i też stosunek cena do jakości byłby niezły.
  14. Jest spore. Popatrz na you tubie są porównania z innymi piórami. Jest również bardzo lekkie i świetnie leży w dłoni. To rozmiarówka niewiększa od mb 149, czy pelikan m1000, ale znacznie lżejsze. Jak na moje dłonie ma idealne proporcje. Osobiście nie lubię cienkich piór. Jedyny mankament to stosunkowo mały konwerter. Pióro podaje obficie atrament, także trzeba często napełnia jak ktoś dużo pisze.
  15. Sailor king of pen ebonite. Da się kupić na Ebay z Japonii i przy odrobinie szczęścia na cle w podanej kwocie. Moim zdaniem zdecydowanie fajniejszy od nakaya, którą też w sumie lubię, ale KOP sprawia mi większą przyjemność przy pisaniu. Do tego skromne, nietuzinkowe i szalenie wygodne. Do 3000 w grę wchodzi zwykła stalówka (f,m,B).
×
×
  • Utwórz nowe...