Skocz do zawartości

MarcinEck

Użytkownicy
  • Ilość treści

    1246
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O MarcinEck

  • Ranga
    B
  • Urodziny 10.11.1956

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Skąd jesteś?
    z Krakowa

Ostatnio na profilu byli

1734 wyświetleń profilu
  1. W zasadzie każdy atrament mający w nazwie :"Permanent" albo "Document". Albo Pelikan Fount India. Albo popatrz na stronę KWZ Ink... Zdaje mi się też, że bracia Czesi robią jakiś atrament Koh-i-Noor typu "document" i on kosztuje grosze...
  2. W rzeczywistości jest dużo bledszy, pisałem uprzedzając, że skaner chyba podkręcił kolorki ;-) A jak Ci się nim pisze...w tyt mokrzejszym?
  3. Zastrzeżenie : skany niestety nie oddają prawdziwego obrazu tych atramentów. Generalnie kolor jest bledszy, w każdym razie nie tak jaskrawy. Parker zawiera słynny komponent SOLV-X, który wedle założenia poprawia jego płynność, no i generalnie krawaty wiąże, zachodzi w ciążę i robi dobrze na reumatyzm ;-). Nabyty w jakimś sklepiku papierniczym w Beskidzie Wyspowym. Pochodzi jak sądzę z lat 90. XX wieku. Koh-i-Noor to atrament produkcji czeskiej, współczesny, nabyty za grosze na znanym portalu aukcyjnym... Na skanach opisałem główne właściwości obu inkaustów. Konkluzja generalna : atramenty w użyciu i "na oko" bardzo podobne. Pozostaje się tylko dowiedzieć jak jak się one zachowują po latach i jak na nie reagują pióra... Konkluzja druga : oba przyzwoite, warte swojej ceny. Doskonale nadadzą się do poprawiania testów w sesji poprawkowej... 😉
  4. Cześć. Pozdrawiam z Krakowa
  5. W modelu Meisterstück numer jest wytrawiony na pierścieniu klipsa
  6. Ja bym jednak wrzucił numer fabryczny do google'a. Jak Ci wyskoczy kilka-kilkanaście piór z tym numerem to sprawa jest jasna - to podróbka.
  7. Mniej więcej tak jak poliestrowy krawat na gumce do jedwabnego krawata zawiązanego ręcznie 😉 😉
  8. http://espaceecriture.canalblog.com/archives/2019/01/13/37013612.html O radości pisania czarnym atramentem. Wyjątki z książki "Radość uwodzenia, sztuka sukcesu". Atrament powinien być niebieski, czarny lub niebiesko-czarny, wyjaśnia Nadine de Rothschild: "Należy unikać atramentów kolorowych, nawet fioletowych [1]. Oficjalny list powinien być napisany czarnym atramentem. Nawet entuzjaści Agaty Christie nie napiszą listu atramentem sympatycznym. Czasy gęsich piór, rondówek czy stalówek Sergent-Major [2] dawno minęły. Pióro wieczne zostało zdetronizowane przez długopis i pisak. Szkoda, bo tylko metalowa stalówka potrafi oddać w pełni odpowiedni kształt litery i kreślić linie na przemian grubsze i cieńsze ". "Miej pióro, które ci odpowiada." "Dobre pióro to połowa przyjemności z pisania", powiedział André Gide. "Miej pióro, które ci odpowiada" - wyjaśnia Nadine de Rothschild. List pisany do kogoś z rodziny, jakiejś osobistości, przełożonego czy osoby starszej, musiał być napisany odręcznie. "Taka była zasada." Teraz przyjmuje się, że ci, których pismo odręczne jest nieczytelne, nawet listy osobiste mogą pisać na komputerze. "Przez trzydzieści siedem lat próbowałam odcyfrowywać to, co pisał do mnie mój mąż. Pamiętam, że podczas naszych zaręczyn zmuszona byłam uciec się do pomocy jego sekretarki. Ta dyskretna pani użyła swojego profesjonalnego głosu, aby przeczytać mi tekst, który jako żywo nie przypominał raportu bankowego. "Jeśli używasz edytora tekstu, to słowa powitania, typu "Droga Janko" lub "Szanowny Panie", a także końcowe formuły grzecznościowe: " Z wyrazami poważania " itp., koniecznie muszą być napisane odręcznie, tak samo jak i sam podpis piszącego (czytelny) powinien być odręczny. Jeśli jednak piszą Państwo we własnym języku do zagranicznego przyjaciela, to nawet jeśli Państwa pismo jest płynne jak woda źródlana, to baronowa sugeruje, aby opatrzyć list uwagą typu: "Piszę do Ciebie na komputerze, abyś mógł mnie łatwiej odczytać”. Są jednak takie okoliczności, w których list obowiązkowo musi być napisany odręcznie..... Na przykład kiedy piszą Państwo gratulacje lub kondolencje. "Poświęcając odrobinę czasu i cierpliwości, możemy stawiać wyraźniejsze i kształtniejsze samogłoski i spółgłoski, staranne umieszczając poprzeczki na literze t i stawiając kropki nad i." wyjaśnia Nadine de Rothschild w swoim nowym „podręczniku”... Artykuł autorstwa Philippe’a Colombet opublikowany w czasopiśmie le STYLOGRAPHE n° 1 z lutego 2002 r. Tłumaczenie MarcinEck (R) Tous droits réservés Wybór fragmentów i skróty - tłumacz. ============================================================================================================================================== 1. Do lat 60. XX w. we francuskich szkołach używano fioletowego atramentu. przyp. tłum. 2. Typowa stalówka do obsadek używana przez francuskich uczniów do lat 60. XX w. produkowana przez firmy Gilbert & Blanzy-Poure. przyp. tłum.[/size]
  9. Trudno, dzielnie zniosę ten cios 😉 A Tobie bardzo serdecznie dziękuję za pamiętanie o mojej prośbie i za życzliwość To staje się coraz rzadszym towarem... Miłego dnia!
  10. Należy wnioskować, że proszenie kogoś o zrobienie grzeczności jest dla niektórych przesadą... Rozumiem i nie będę nalegał... Tyle tylko, że takie osoby będę odtąd ignorował...
  11. fajne "łupy" i foty 😉
  12. Świetnie. Serdecznie z góry dziękuję
  13. Czy ktoś coś wie o piórach "GENEWA I"... sądząc po ortografii nazwy to chyba polski producent... W uzupełnieniu mała dokumentacja foto : https://images90.fotosik.pl/189/c9eae27ae8196099med.jpg https://images91.fotosik.pl/190/88efc61bbce7d76emed.jpg https://images90.fotosik.pl/189/04375dc2c65e8e8bmed.jpg
×
×
  • Utwórz nowe...