Skocz do zawartości

Thay

Administratorzy
  • Ilość treści

    3001
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O Thay

  • Ranga
    Administrator

Profile Information

  • Płeć
    Male

Ostatnio na profilu byli

1476 wyświetleń profilu
  1. Panowie, wystarczy. Jeśli ktoś ma coś do powiedzenia o zamiennikach do Montblanca 38 - zapraszam do dyskusji. A jeśli chcecie dyskutować o zawiłościach mowy ojczystej, proszę o założenie nowego tematu w Kawiarence. Dziękuję.
  2. Cóż, zasadniczo producenci zestawów na biurko, czyli tych wszystkich desk peny`ów, widzą to raczej tak: Ale od czego kreatywność...
  3. Wprawdzie dla mnie "wzorem smaku " są klasyczne produkty Montblanca, ale ta Aurora bardzo mi się podoba. Taki Duofold na bogato. 😉
  4. Nawet spojrzenie na wymienione przez Ciebie elementy nie daje już 100 % gwarancji. W przypadku Meisterstucka 146 warto zwrócić uwagę na system napełniania. To ma być zwykły, klasyczny piston filler, bez żadnych udziwnień.
  5. Wszystko zależy od punktu widzenia. Osobiście zdecydowanie wolałbym kupić używane pióro wyjęte prosto z etui poprzedniego właściciela, jeszcze z atramentem na stalówce, niż odpicowane przed sprzedażą. Ale mogę być tu mało reprezentatywny. :)
  6. Czyli można by sobie zalać oryginalne, polskie pióro Bałtyk oryginalnym polskim atramentem Bałtyk. :)
  7. Pewnie masz rację. A gdyby tak jeszcze wymienić na nieco lepsze stalówkę, spływak, sekcję w ogólności, korpus, skuwkę i system napełniania to... na pewno masz rację.
  8. Glob to model produkowany przez Częstochowskie Zakładów Materiałów Biurowych, czyli dawną Omegę. Bardzo fajne piórko. Z tego co pamiętam - push filler. Może to są po prostu resztki gumowego zbiornika na atrament? Udało Ci się rozłożyć pióro?
  9. Wodoodporność wodoodpornością, ale ten kolor... Bajka!
  10. Ależ oczywiście, nie ma dwóch zdań. Wśród piór chińskich całą masa jest naprawdę bez pudła. A wśród Montblanców (na ten przykład) trafiają się usterki. Przewaga Mb? Jak się zepsuje, to naprawisz. Choroby wieku dziecięcego zasadniczo dają o sobie znać, gdy pióro jest jeszcze na gwarancji. A potem? Potem Twoje wnuki piszą piórem dziadka (albo nie piszą, kwestia wychowania ). Przewaga chińszczyzny? Cena, bez dwóch zdań. Co tydzień nowe pióro nie zrujnuje naszego budżetu. Ale do pisadełka raczej nie warto się przyzwyczajać. Cieszmy się więc, że są pióra takie i takie - dla każdego coś miłego.
×
×
  • Utwórz nowe...