visvamitra

Platinum Preppy - japoński potworek

28 posts in this topic

Japońska tandeta. Brzmi dziwnie, prawda? A jednak taka właśnie była moja pierwsza myśl po wypakowaniu Platinum Preppy z koperty. Przywykliśmy do tego, że japońskie dobra konsumenckie zachwycają jakością i starannością wykonania a konkurencję pozostawiają daleko z tyłu. Mnie japońskie pióra zachwycają. Preppy natomiast nie zachwyca mnie wcale. Dlaczego?

 

Hmmm.

 

Pomijając uderzającą brzydotę, pojawia się kwestia jakości. Zgoda, Preppy to pióro bardzo tanie, które należy rozpatrywać jako zabawkę dla tych, którzy chcieliby sprawdzić lub przypomnieć sobie jak pisze się piórem wiecznym. Stalówkę Preppy ma dobrą, cenę więcej niż przyjazną. Do tego atrament w nim nie zasycha. Fajnie, ale plastik, z którego zostało wykonane jest kiepski i przy intensywnym użytkowaniu pióra potrafi pęknąć w najmniej odpowiednim momencie. Miałem trzy Preppy, dwa odeszły w niepamięć po jakimś kwartale użytkowania. Obchodziłem się z nimi brutalnie, fakt. Latały po plecaku, zderzały się z kluczami i innymi kanciastymi obiektami. Nie przeżyły tego.

 

Wygląd

 

t4UNhz.jpg

 

GNeRCF.jpg

 

Co by tu napisać? Platinum Preppy jest dostępne w kilku wariantach kolorystycznych. Korpus pozostaje przezroczysty i oszpecony naklejkami, ale klips można ustrzelić w kilku kolorach: czarnym, niebieskim, różowym, czerwonym, fioletowym i zielonym. W niektórych modelach kolorowe są również stalówki, ale lakier bardzo szybko z nich schodzi.

 

309397856735729053_1539fc273c86.jpg

 

Mój niedobitek (z grupy trzech)  a stalówkę jednokolorową i niebieski klips. Jest szpetny i wygląda tandetnie. Rozumiem ideę, ale w niczym nie zmienia ona mojego odbioru tego wynalazku. Co więcej wskutek nieuwagi (a może to podświadomość dała o sobie znać i zainicjowała ten wypadek) upuściłem go na podłogę i przetrąciłem mu dziób. Cały czas pisze. To już jakiś plus.

 

Konstrukcja

 

QkLXk6.jpg

 

ZZu3AM.jpg

 

cyuUow.jpg

 

Czego spodziewać się po tanim piórze? Japończycy nie są w uprzywilejowanej sytuacji. Chińczykom rząd dotuję produkcję i wysyłki za granicę. Dlatego możemy kupić rozsądnie wykonane pióro wieczne za dwa-trzy dolary. Japończycy muszą liczyć się z kosztami, dlatego w celu uzyskania niskiej ceny muszą wykorzystać do produkcji materiały optymalnej kosztowo jakości. W rezultacie Platinum Preppy jest piórem do bólu plastikowym. Wygląda tandetnie i tanio i  na dłuższą metę takie właśnie jest to pióro. Ma raczej krótki termin przydatności do użycia a jego odporność na obciążenia i jazdę bez trzymanki jest mocno ograniczona.

Na uwagę zasługuje fakt, ze stalówka jest zsuwana z sekcji. W rezultacie czyszczenie pióra zajmuje chwilę i nie przysparza problemów.

 

Stalówka

 

8wwZh0.jpg

 

DIYrZo.jpg

 

SpgX8Y.jpg

 

Platinum produkuje fantastyczne stalówki. O blaszce Preppika nie dam powiedzieć złego słowa. Pisze się nią wyśmienicie i jest największym (jedynym) atutem tego pióra. Stalówka do Preppy jest dostępna w rozmiarach 0.2 (EF), 0.3 (F) i 0.5 (M). Wrażenia z używania emki mam pozytywne. Pióro śmiga po papierze bez oporów, gładko i z polotem.

 

 

System napełniania

 

Platinum sprzedaje własnościowe naboje. Można dokupić do Preppy konwerter, ale rozmija się to z celem, bo konwerter jest droższy niż samo pióro. Szczęśliwie Preppy to pióro wykonane niemal w 100 % z plastiku. Do tego gwint łączący korpus i sekcję jest długi. Preppy można bez problemu przekształcić w zakraplacz. Mnie jeszcze nigdy nie wylał atramentu, mimo ze nawet nie nasmarowałem gwintu silikonem.

Wymiary

Korpus – 122 mm

Skuwka - 59.69 mm

Zamknięte – 138 mm

Waga - 13g

Podsumowanie

 

Platinum Preppy nie jest złym piórem. Myślę, że rozdawanie piór Platinum Preppy mogłyby nawrócić część miłośników długopisów na pióra. W końcu Preppiki są lekkie, świetnie piszą, ręka się od nich nie meczy. Wiele osób używa Tyl;ko długopisów jednorazowych, wiec fakt, że Preppy przetrwa kilka miesięcy a nie całe życie właściciela, nie będzie problemem. Ja Preppy nie polubiłem. O stalówce mogę wypowiadać się w superlatywach, o reszcie wolałbym nie mysleć.

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To się porobiło, Łukasz zrecenzował Preppy :D 

 

A mnie się podoba.

W sam raz na forumowe pióro :D

 

:rechot:

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co ma nazwa do wiatraka?

 To proste - można oszczędzić na literkach. Zdrapać,,reppy'' i dodać,,WF'' zamiast,,PWF''. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja używam Preppy od około pół roku. Po napełnieniu korpusu atramentem wyglądałoby nie najgorzej gdyby nie te paskudne napisy. Wyglądało by tylko na tanie plastikowe. Jeżeli ja użytkuję je w pracy to nie mam problemów z trwałością. Po prostu tanie pióro i nic więcej. Można mieć tanim kosztem pióra z różnymi atramentami. Dla mnie największą wadą jest stalówka bo pisze zbyt grubo (0,3). Gdy kupowałem nie były dostępne stalówki EF. Drugą wadą jest problem z myciem użebrowanej części spływaka. Tego nie daje się wyjąć (takie odnoszę wrażenie) co sprawia problemy z myciem przy wymianie atramentów. Woda nie ma jak odparować w sensownym czasie. Dzięki koledze Markolowi wszedłem w posiadanie Plaisir i to już inna liga. Nie tyle w sensie jakości / taniości ale są bardziej wytrzymałe i nie boję się schować do kieszeni. Dla kogoś kto musi liczyć się z kosztami to niezłe rozwiązanie. Posiadając 1 - 2 korpusy metalowe można przekładać sekcje i zależnie od kaprysów pisać 'inaczej'. 

 

Edit: 

Dodam jeszcze, ze stalówka mimo, że nie jest złota to nie jest też gwoździem. W porównaniu do stalówki w Pelikanie Pura jest miękka jak zawieszanie we francuskich samochodach. Ot, tania sezonowa siła robocza.

Edited by Morlok

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aceton i po napisach. Druga sprawa nie wiem jakie atramenty umieszczacie w Preppy ale moje (0,3) pisało rewelacyjnie na atramencie Platinum. Teraz po wytarciu napisów zatankowałem Parkera Quink czarnego i zdarza się, że zostawione bez skuwki zaschnie (nie zdarzało się na atramencie Platinum), albo trzymane długo stalówką w dół zaczyna pisać jakby to była stalówka B. Widocznie gdzieś puszcza mi więcej atramentu. Inna rzecz odwrócona stalówka o 180 stopni pisze lepiej niż w jej "normalnym" położeniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie atramenty Platinum (zielony, niepieski i blue - black) robiły z 0,3 B+. Czerwony atrament pisze w miarę cienko. Problem rozwiązało dopiero zatankowanie do naboju Diamine Petrol. Współpraca teraz układa się idealnie. Stalówka sunie jakby była smarowana  i grubość kreski zgadza się  z obietnicami producenta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam Preppy każdemu kto chciałby spróbować pisać piórem. Jest tanie więc jeśli nie zaiskrzy to wiele się nie straci. Pisze jednak na tyle dobrze, że zwykle zostaje na dłużej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A teraz Preppy właściwe  (FF) dostało nowy wzór korpusu. Niestety nie jest już tak paskudne i średnio (wizualnie) nadaje się na zakraplacz

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Morlok - 0,3 to zbyt grubo?! Wow. Toż to igła.

Igły to zaczynają się, dla mnie, poniżej 0,2. Mój pierwszy porządny piór miał na oko 0,15. I to było to co lubię. Idealna grubość do pisania drobnym pismem i do poprawek na schematach.  Obecnie chyba tylko Platinum w modelu #3776 Century oferuje grubość 0,18 - 0,24. Łatwo nie jest. Mnie udało się doprowadzić glancpapierm do jakiej takiej grubości ok. 0,2 tanie Jinhao. Wlałem płomień Nicponia i mogę mazać po schematach do upojenia. Jest to trochę rytujące, że wśród normalnych piór nie można znaleźć tych cienko piszących, a notatki najlepiej robi się tanim kundelkiem. Co z tego,że zachwyca mnie Kaweco czy inne Lamy jak to pędzle. Właściwie tylko F-C daje jako tako cienką linie, choć też wymaga pracy ze szlifierką. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

platinum w modelu #3776 montuje groty UEF, aka needlepoint. niestety nie znalazłem ile to ma setnych części milimetra.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dzięki Łukaszu, to jest dobre. muszę popatrzeć, czy wkładają to do czegoś tłokowego i zacząć odkładać kabonkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkop roku.

Kupiłem Preppy bo potrzebowałem na szybko czegoś cienkiego. Miałem tylko drobny problem - po trzymanie w pionie w kieszeni pióra potrzebowały chwili na rozpisanie. Zalanie całej sekcji przy robieniu eyedroppera chyba naprawiło problem.

Dorzucam próbkę pisma z Preppy 0.2 i 0.3. Nie wiem, czy to kwestia koloru atramentu, ale 0.3 wydaje się być równie cienkie co 0.2.

W obu Preppy domyślne naboje.

post-4458-0-81097100-1480666219_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now