rbit9n

Lamy 2000

36 posts in this topic

... za oknem plucha, jak na zimę nie przystało. ludzie albo tak zdrowe, że nie muszą odwiedzać, apteki, albo takie chore, że nie mają siły przyjść. cóż więc robić? może by tak recenzję napisać? o tak, fajrant za godzinę i siedem minut, więc się wyrobię z palcem w bucie.

 

... miałem telefon z hurtowni, ale w porządku, nadal czas mam wyśmienity.

 

... dziś postaram się rzetelnie opisać pióro, które albo można kochać, albo nienawidzić. ze względu na wygląd rzecz jasna. jest to pióro lamy 2000, zaprojektowane w 1966 roku, przez światowej sławy niemieckiego projektanta G.A. Müller. no dobra, nie wiem czy był światowej sławy projektantem, ale projektował między innymi i dla brauna i dla lamy, a wywodził się ze szkoły bauhausu. czyli co? czyli prostota ponad wszystko.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com

 

... prostota uderzyła mnie już po otworzeniu paczki. pudełko z szarej tektury, to nie to czego się spodziewamy kupując pióro za ponad 100$. ale i tak nie mam co narzekać, bo pudełko, które normalnie kosztuje 5€ ja dostałem w gratisie, a przynajmniej w takim przeświadczeniu żyję po dziś dzień.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F2.bp.blogspot.com

 

... no dobra, na poważnie, to tyle kosztuje tak zwane etui prezentowe, które nadal niczym szczególnym nie jest. ot pudełko z czarnej tektury falistej. na "wieczku" znajduje się prostokątny otwór, przez który widać srebrną tabliczkę z nazwą firmy.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F2.bp.blogspot.com

 

... jako że pióro kupiłem nowe, w środku najpierw ujrzałem minikatalog. zaciekawiło mnie hasło: design. made in Germany. znaczy to co było wyprodukowane w Niemczech? pióro, czy jego projekt. prawdę powiedziawszy zalatuje aukcją zdjęcia telefonu. ale bądźmy dobrej myśli.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com

 

... po szybkim przejrzeniu katalogu z rodziną lamy 2000 i innymi wyrobami tej firmy, możemy sięw końcu dobrać do pióra. możemy? no nie, nie możemy, bo pióro zapakowane w foliowy kondonik. na nim naklejka z kodem EAN13, która prawi, że kraj pochodzenia to Bendesrepublika. na naklejce możemy także dowiedzieć się, jaki model kupiliśmy, z jaką stalówką no i że w ogóle to pióro wieczne, a nie długopis na ten przykład proszę kogo.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F4.bp.blogspot.com

 

... uporawszy się z nieśmiertelną folią HDPE, można elegancko położyć pióro do zdjęcia. tu widzimy jak ładnie pióro sobie leży na szarym welurze. mnie ten obraz wzrusza. mógłbym patrzeć godzinami i płakać, jak Pietrzak w kochaj albo rzuć.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com

 

... jeszcze raz rzut oka na pióro na etui. dla mnie bomba.

 

 

 

...

 

proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com

 

... gdy za oknem nielicha szarówka, za tło mi posłuży oranżowa żarówka. ale mnie się rymło. sam przed sobą chylę czoło. (czy mówiłem, że skromność to moje trzecie imię? no!).

 

... przedstawiane dzisiaj pióro wykonane jest ze szczotkowanego makrolonu. czym jest makrolon? niczym innym jak handlową nazwą poliwęglanu, używaną przez koncern z Leverkusen. ze szczotkowanego makrolonu jest korpus, jest skuwka, jest i pokrętło tłoka. nie widzicie go? ja też. trzeba na prawdę mocno się przyjrzeć, żeby dojrzeć miejsce łączenia korpusu z pokrętłem. klips wykonany jest z aluminium, a jakże szczotkowanego. na zdjęciu widoczna jest słabo, ale jest nazwa firmy. a od spodniej strony klipsa, kiedy tam zajrzeć, widoczny jest napis GERMANY 1.

 

...

 

proxy?url=http%3A%2F%2F4.bp.blogspot.com

 

... jedną z niewielu części, które nie miały kontaktu ze szczotką, jest szczyt skuwki. tu mamy poliwęglan o najwyższym stopniu połysku. widzimy też klips w całej krasie swej prostoty. klips trzyma bardzo dobrze, ale problemu z odczepieniem pióra od kieszonki nie ma, a to pewnie dlatego, że klips jest na sprężynce, która znajduje się po stronie "klejnotu". ściskając wierzch skuwki i górną końcówkę klipsa, bez problemu go jesteśmy w stanie rozchylić, ułatwiając włożenie lub wyjęcie pióra.

 

... jeśli się rozchodzi o samo pióro, cechujące się kształtem ściętego cygara, to najpierw widzimy od lewej idąc małą zakrytą zlatkę. spytacie, skoro zlatka, to czemu nie złota. ano nie złota bo rodowana. dalej mamy część aluminiową sekcji, która na trwałe jest zrośnięta ze szczotkowanym makrolonem. właściwie, to mam tu problem, żeby jasno określić co jest sekcją, co jest korpusem. Boy-Żeleński coś by na ten temat pewnie powiedział, ale że ja nie B-Ż, więc nie powiem. tak czy siak element ten jest połączony ze sobą na stałe, i mimo że można go odkręcić, to nie można go rozebrać. a można go odkręcić od korpusu w miejscu, które na zdjęciu jest dość widoczne. tym bardziej, że w miejscu łączenia znajdują się wypustki mocujące skuwkę. skuwka trzyma się dzielnie, oprócz nich w skuwce są dodatkowe sprężynujące skrzydełka dodatkowo przytrzymujące skuwkę. tak czy siak, skuwkę zakłada się z kliknięciem, a ściąga z mlaśnięciem. mógłbym tak godzinami, klik - mlask - klik - mlask... za wypustkami widać okienko podglądu atramentu, przez które zasadniczo dojrzymy jeno czy atrament jest. ciężko bowiem się rozeznać patrząc w to okienko, a właściwie te okienka, bo jest ich cztery, jakiego koloru jest atrament w piórze, oraz jak dużo go jest. jest to nieco upierdliwe, kiedy porówna się je do okienka w pelikanach, ale idzie z tym żyć. w sumie są w życiu większe problemy.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com

 

... skuwka pasuje idealnie na korpus. czasem myślę, że nawet zbyt idealnie, bowiem nie raz i nie dwa, zdarzyło mnie się niemnożko przekręcić pokrętło tłoka. atramentu nie uroniłem, ale bez strachu się nie obeszło.

 

... kapa jest plastikowa i lekka, więc można spokojnie pisać kiedy jest zatknięta na koniec, bowiem nic nie przeważa, można nawet powiedzieć, że rozkład masy zmienia się w stopniu minimalnym.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F4.bp.blogspot.com

 

... a na tym zdjęciu widzimy klips w pełnej krasie, tyle że z profilu. aby rozchylić klips, o czym pisałem wcześniej, należy przyłożyć wektor w miejscy litery Y i działać prostopadle do kierunku klipsa.

 

... a na pierwszym planie zlatka o tęgości EF. cienka, gładka i niezbyt mokra, ja lubię.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F4.bp.blogspot.com

 

... spływak równie mały jak zlatka, a do tego otwór na który trzeba uważać podczas mycia pióra, przez ten bowiem otwór pióro pozbywa się atramentu, wody i jakiegokolwiek innego płynu, jaki nabierzecie do pióra.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com

 

... na szczycie korpusu srebrna kropka. pozazdrościli sheafferowi, czy co?

 

proxy?url=http%3A%2F%2F2.bp.blogspot.com

 

... było nas trzech, w każdym z nas inna krew...

 

... wielkością lamy 2000 nie ustępuje twsbi 580, zarówno pod względem długości, jak i średnicy. co do średnicy, to jest ona tak duża, że ciężko nabrać atrament z małych plastikowych buteleczek diamine. po prostu lamy 2000 się nie mieści w otworze. od pelikana m250 jest zdecydowanie większe. ale tylko kiedy pióra są zamknięte, bo...

 

proxy?url=http%3A%2F%2F2.bp.blogspot.com

 

... gdy otworzymy, większych różnic nie ma. przy czym należy pamiętać, że pelikana i lamy skujemy od tyłu, a twsbi nie.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com

 

... przyłożywszy lamy 2000 ze skuwką na dupce, to tak samo potraktowanego Konrada zauważamy, że l2k nieznacznie większym jest.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com

 

... a tak wygląda obok drugiego zakapturzonego chowańca.

 

proxy?url=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com

 

... można powiedzieć, że konfrontacja z parkerem 45 rzekłbym remisowa. zarówno kiedy pióra są zamknięte, jak i wtedy kiedy są otwarte i zatknięte.

 

... dane techniczne:

- długość pióra zamkniętego: 138,7mm

- długość pióra ze stalówki: 117,7mm

- długość skuwki: 64,3mm

- średnica pióra:13mm

- masa pióra napełnionego: 26,75g

 

 

... wiemy jak wyglądało opakowanie, jak wygląda samo pióro, a jak wygląda pisanie? otóż pisanie tym piórem wygląda fenomenalnie. stalówka mimo rozmiaru EF nie drapie, nie skrzypi, nie jęczy, nie miauczy, dosłownie nic. znaczy nie do końca nic, bo pisze. a kiedy pisze, to jak nożem w masło. doprawdy, brak mi epitetów i porównań, żeby opisać wrażenia z notowania myśli tym piórem. w każdym bądź razie właściwościami pisarskimi na głowę bije wszystkie inne moje pióra z porównywalnymi stalówkami, no może z wyjątkiem imperiała i Konrada. drugim równie gładko piszącym piórem jest pelikan m-250 ze zlatką OB, ale to już opowieść na inny zimowy wieczór.

 

l2k.jpg

 

... pióro mimo, że kreskę ma cienką, pisze dość mokro, wystarczy porównać czas schnięcia salamandra w recenzji tego atramentu, którą popełniłem parkerem 45. grubość kreski porównywalna z innymi europejskimi EeFkami.

 

l2k_cr.jpg

 

... podsumowując myślę, że warto kupić lamy 2000, oczywiście jeśli Wam się podoba jego wzornictwo, bo wygląda jak wygląda, ale pisze wyśmienicie.

 

... dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie prasłowiańskim:

tally ho!

 

 

ps. nie udało się skończyć recenzji w pracy, mam nadzieję, że akcja recenzji przez to nie siadła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiś czas temu to pióro z makaronu szalenie mi się podobało i było gdzieś wysoko na mojej liście piórowych życzeń.

Ostatnimi czasy mam mieszane odczucia, a jego miejsce na owej liście zajął Pilot Capless.

Pierwszy niezmiennie Montblanc 146.

 

Dziękuję za recenzję :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Pierwszy niezmiennie Montblanc 146.

 

 

Dlaczego? Pytam, bo sam nie wiem, czy mam sobie kupić, czy nie. Wydaje mi sią takie za bardzo oczywiste. I jak się rozczaruje, to będzie mi przykro. Chociaż, zawsze mógłbym sprzedać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż. Moim zdaniem - to pióro brzydkie jak noc. Miałem okazję trzymać w rąsiach. Ale pisze tak, że wcale bym się nie obraził, gdybym dostał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Genialna recenzja. Akcja nie siadła ani trochę. Tally ho!

 

Pióro to bardzo mi się podoba.

Edited by visvamitra

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda jak długopis.

prawie. bo długopis (Kugelschreiber) l2k ma prztyczek, a żelopis (Tintenroller) nie ma iluminatorów.

 

 

Cóż. Moim zdaniem - to pióro brzydkie jak noc. Miałem okazję trzymać w rąsiach. Ale pisze tak, że wcale bym się nie obraził, gdybym dostał.

a noc była czarna jak sumienie faszysty.

 

macie koledzy wypaczony gust. jak może się nie podobać bauhaus? i jak może się podobać mb149. mb149 i jemu podobne to dobre pióra dla wąskonosych emerytów, a nie dla młodzieży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego? Pytam, bo sam nie wiem, czy mam sobie kupić, czy nie. Wydaje mi sią takie za bardzo oczywiste. I jak się rozczaruje, to będzie mi przykro. Chociaż, zawsze mógłbym sprzedać.

Dlatego, że nie znalazłem dotąd pióra, które spełniałoby jednocześnie te dwa warunki:

1) wygląda lepiej niż Montblanc 146

2) używa się wygodniej niż Montblanc 146

W sumie to nie znalazłem nawet pióra spełniającego sam pierwszy warunek. Więc na razie pozycja 146 na tej liście nie jest zbyt zagrożona. Zwłaszcza że nie zanosi się, żebym w najbliższych latach mógł sobie pozwolić na wydanie góry pieniędzy na jedno pióro.

 

Przy czym współczesne 146 mnie nie interesują, nie podoba mi się w nich okienko podglądu atramentu.

Edited by Rittel

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ Rittel - da się MB146 ustrzelić w znośnej cenie.

 

Co do jego (MB146)urody - zgadzam się z kolegą rbit9em. Drogie brzydactwo. Mając do wybou MB i LAMY wziąłbym bez wahania Lamy. Z drugiej strony - nie. Wziąłbym MB, sprzedałbym go i kupił sobie trzy Lamy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego, że nie znalazłem dotąd pióra, które spełniałoby jednocześnie te dwa warunki:

1) wygląda lepiej niż Montblanc 146

2) używa się wygodniej niż Montblanc 146

W sumie to nie znalazłem nawet pióra spełniającego sam pierwszy warunek. Więc na razie pozycja 146 na tej liście nie jest zbyt zagrożona. Zwłaszcza że nie zanosi się, żebym w najbliższych latach mógł sobie pozwolić na wydanie góry pieniędzy na jedno pióro.

 

Przy czym współczesne 146 mnie nie interesują, nie podoba mi się w nich okienko podglądu atramentu.

Pisz jeszcze, we dwójkę (ty i ja) łatwiej bedzie pokonac mój słabnący opór  :blink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ Rittel - da się MB146 ustrzelić w znośnej cenie.

 

Co do jego (MB146)urody - zgadzam się z kolegą rbit9em. Drogie brzydactwo. Mając do wyboru MB i LAMY wziąłbym bez wahania Lamy. Z drugiej strony - nie. Wziąłbym MB, sprzedałbym go i kupił sobie trzy Lamy :)

Ułamana skuwka, ale cena i tak okazyjna. Szkoda że wtedy nie rozglądałem się za 146 :( Swoją drogą: lokalizacja - Bangkok :D

 

Ale gdybym go kupił w tak okazyjnej cenie natychmiast zacząłbym się zastanawiać nad odsprzedażą. Bo w sumie czym się różni wydanie pieniędzy na zbytki od posiadania ich w formie zamrożonej w tychże zbytkach? Ciągle biję się z myślami o sprzedaży swoich dwóch Watermanów Expertów, bo w sumie po co mi one jeśli i tak piszę głównie Pilotami Penmanship i Kakuno? To co dopiero byłoby przy Mąblą o wartości daleko wykraczającej ponad Experta.

 

Zastanawiałem się nad tymczasowym rozwiązaniem w postaci zakupu 'oryginalnego' 145 w pewnym serwisie na 'a', i wraca do mnie ten pomysł niczym bumerang. Ostatnio wrócił na tyle mocno że nawet założyłem tam konto i prawie go kupiłem. Prawie, bo moją uwagę przykuło etui (bez żadnej markowej metki) na 12 piór, w cenie bardzo podobnej do ceny pióra 'Mont'. Etui wygrało :)

 

Jak to mówią o gustach się nie dyskutuje. Styl 146 jest dla mnie kwintesencją Pióra Wiecznego zakorzenioną głęboko w umyśle od czasów dalece wyprzedzających moje pojawienie się na forum czy nawet w Internecie - czyli jeszcze z czasów, gdy słowa Montblanc identyfikowałem wyłącznie z najwyższym szczytem Alp (nie napiszę Europy, bo Elbrus). Nie wiem skąd mi się wziął i już się raczej nie dowiem - ale odkąd pierwszy raz zobaczyłem ten model wiedziałem, że to jest właśnie to :)

 

A co do wyglądu Lamy 2000 - to jest chyba sprzężone z moją oceną Parkera 51. Na początku szalenie mi się podobał, teraz mój entuzjazm co do jego wyglądu osłabł. I to się chyba przeniosło na Lamy 2000 i inne pióra z zakrytą stalówką, z wyłączeniem Caplessa, choć czy można powiedzieć że on ma zakrytą stalówkę?

 

Przepraszam za zboczenie z tematu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego, że nie znalazłem dotąd pióra, które spełniałoby jednocześnie te dwa warunki:

1) wygląda lepiej niż Montblanc 146

hmmm... ze stajni mb to będą np. 74 i 221.

 

no i dlaczego de gustibus non disuptnadum est? o jaki byłby sens forów internetowych, ha?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiś czas temu to pióro z makaronu szalenie mi się podobało i było gdzieś wysoko na mojej liście piórowych życzeń.

Ostatnimi czasy mam mieszane odczucia, a jego miejsce na owej liście zajął Pilot Capless.

Pierwszy niezmiennie Montblanc 146.

 

Dziękuję za recenzję :)

 

 

Mając to wyboru Lamy 2000 i Montblance 146 też bym się nie zastanawiał, co nie znaczy, że Lamy jest złym piórem. Co ją łączy ze 146-tką? Jakość i precyzja wykonania, wyjątkowa dbałość o szczegóły (ten sprężynowy klipsik!) oraz... system napełniania. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja skromna osoba dołącza do tych, którzy dwutysięczniaka wciągają na listę zakupową.

Jak zachowuje się stalówka podczas wykonywania szkiców?

Edited by konrad white

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zauważyłem, że jak zostanie ok. 1/3 atramentu w zbiorniczku, to podczas wyciągania sekcji ze skuwki pióro pluje atramentem. Krople pojawiają się na stalówce, a podczas pisania stalka podaje nadmierne ilości atramentu.

Płukanie pióra nie przyniosło efektu. Co może być przyczyną? Nie zmieniałem w ostatnim czasie ani inkausta ani żadnego z elementów pióra.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lamka wróciła po ok. 6 tygodniach z naprawy. W opisie stwierdzono, że naprawiono spływak.

Na gorszym papierze to pióro podaje duże ilości atramentu, więc w pracy średnio mi się sprawdza, ponieważ podaje za dużo atramaentu, za to w Travelersie pisze cudownie:) Safari i Al-Star lepiej się zachowują na tego typu podłożu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety pióro ma jeszcze większy problem i pluje atramdntem zwłaszcza, kiedy w zbiorniku pozostaje mniej niż połowa atramentu.

Nie mam sił znowu tego reklamować. Wysłałem ponownie mail do PrimeLine.

2d868f8c3ca8f48emed.jpg

08226d716468a62emed.jpg

68eff7cb2f17f28fmed.jpg

Edited by konrad white

Share this post


Link to post
Share on other sites

:(przykra sprawa, z ciekawości zapytam ile lat używasz to pióro?

Problem wystąpił po około roku i nie jest to pióro intensywnie używane, bo mam 7.

Nigdy mi nie upadło ani nie rzucałem nim o ścianę.

Edited by konrad white

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przykra sprawa, źle to świadczy o Lamy. Ale może to błąd serwisu, co się niestety czasem zdarza, spróbuj reklamować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now