Kleks

Jinhao bez nazwy. Ale cóż to za pióro!

196 posts in this topic

1 godzinę temu, Vermis napisał:

Strzykawka 1ml. :) Nie trzeba nawet igły, wejdzie cała

Też o tym pomyślałem. Do tego dwuskładnikowy klej epoksydowy. Nie wiem czy przez igłę by przeszedł bo jest dość gęsty, a przez szersze ujście takiej strzykawki powinno być bez problemu. Tylko nie naciskać tłoczka za mocno, by nie było efektu rozbryzgu i nie zabrudzić całego pióra wewnątrz. Ma po prostu powolutku nalać się do odpowiedniej wysokości i bez pęcherzyków powietrza. Bo inaczej będzie zbyt widoczne takie wypełnienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 5/15/2017 o 20:46, Vermis napisał:

Nie mogę patrzeć na to jak nie czyścicie porządnie spływaków w chińczykach. :P To jest masówka, tam bardzo często jest syf.
Jutro albo pojutrze wrzucę sztuczkę jak to zrobić. ;)

@ Vermis, fakt jinhaoo tylko porządnie płukałam bez szorowana szczotką spływaka bo go nie wyciągam z piór zakładając, że się już nie włoży z powrotem. tak mam.

po kilku dniach przeleżenia w jinhaoo kolor jest lepszy, zdjęcie z telefonu bo tylko takie moge zrobic :)

uquxZBp.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

No... Ja swoich 992 nie myłem... redface I faktycznie, jak poleżały to też im wyszło na dobre. Znaczy akurat u mnie od początku było dobrze, ale przecież jak człowiek poleży, to mu się też robi lepiej :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra, nie pokażę Wam zdjęć, bo teraz nie mam nawet chwili, żeby je zrobić, ale zrobiłem to. Zalałem sześć korpusów 992 klejem akrylowym o nazwie Tensol  Na zdjęciu są dwa rodzaje kleju. Dwuskładnikowy i jednoskładnikowy, który rożni się tym od pierwszego, że dłużej schnie. Ja użyłem jednoskładnikowego. Niestety, choć po zaschnięciu ów klej jest przezroczysty (co było widać w moim Lamy Vista przerobionym na eyedropper), to w tym tworzywie, z którego jest zrobione Jinhao 992, mętnieje i nawet po zastygnięciu jest lekko mleczny. Nie wiem, być może zachodzi tu jakaś reakcja chemiczna z tym tworzywem, grunt, że zastyga i zalewa na "kamień" końcówkę korpusu (jak będę miał kiedy, to wstawię zdjęcia). Niemały kłopot miałem z zaaplikowaniem kleju tak, by nie uwalać ścianek. Poradziłem sobie, używając pustego naboju od Lamy, z którego ściąłem delikatnie tył (ten wcisnąłem na strzykawkę), a przód... Otóż starałem się zamoczyć w kleju sam koniec (to zwężenie) tak, żeby ta szersza część opierała się o ścianki i uniemożliwiała dotknięcie ich końcówką. I tak (na zasadzie jakiegoś dziwnego przyciągania) upaprałem ścianki w dwóch korpusach, ale generalnie sposób się sprawdził. Zamieniłem już ten "zalany" korpus w 992 z atramentem Lamy Dark Lilac i na razie jest git. Powoli nawet się przyzwyczajam, że końcówka jest lekko mleczna. Od bidy można przyjąć, że to taki "design". Grunt, że klej spełnił swoje zadanie i już teraz nie boję się, że mi coś pęknie. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

No sorry, że trzy posty, jeden pod drugim, ale inaczej się nie da...

LIujZkX.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj tam, oj tam :)

Nie jest wcale tak tragicznie. Grunt, zeby nie ciekło :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest OK. Po prostu jest trochę łatwiej zdemaskować "taniość" tego pióra, która dla postronnych osób może nie być oczywista. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Kleks napisał:

No sorry, że trzy posty, jeden pod drugim, ale inaczej się nie da...

LIujZkX.jpg

Wyszło bardzo ładnie. Jak ktoś nie wie, że zalane klejem to nie zauważy. Gdyby mi się tylko chciało tak "bawić"... Zostaje mi modlitwa, albo używanie konwertera.

Edited by Kowal1623

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dziękuję. Modlitwa to dobra rzecz, ale w tym przypadku klej jest chyba jednak skuteczniejszy. A konwerter, no cóż. Z jednej strony niby tak, ale z drugiej... Co będzie, jak pęknięcie się będzie powiększać i w końcu cała końcówka odpadnie? A poza tym sama świadomość, że ma się coś pękniętego jest nieprzyjemna. Dlatego zalałem klejem przede wszystkim te korpusy, które jeszcze nie pękły. Z wyjątkiem trzech piór, w których mam atrament. Ale i za nie się wezmę, tylko może poszukam innego kleju, który nie mętnieje.

Edited by Kleks

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ktoś z Was rozbierał już sekcję w tym piórze?

Na razie doszedłem do tego, że w sekcji siedzi wkręcana tulejka, w której jest osadzony spływak i stalówka. To udało się wykręcić. Wyjąłem też stalówkę. Ale jak oddzielić spływak od tej tulejki? Nie wiecie czy też jest wkręcany, czy na wcisk? I czy można go próbować obracać, czy może ma jakieś prowadnice? Nie chcę zepsuć...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać... są ze stalówkami do kaligrafii

TB1ZziFQpXXXXcIXpXXXXXXXXXX_!!0-item_pic.jpg_600x600.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe... Żeby mnie trochę nie zniechęciły tym pękaniem korpusu, to może bym się dał namówić. Ale dla kogoś, kto chce korzystać z konwertera i bawić się w kaligrafię, to może być fajna alternatywa. Bo piszą pewnie nieźle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj dotarło moje piórko i jestem b. pozytywnie zaskoczony.

Pilot 78g to przy nim odpad. To najfajniejszy chińczyk jakiego miałem okazję używać a stalówka jest genialna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pisałem Pilotem 78G, ale już słyszałem takie opinie :D Cieszę się, że Ci się podoba. Ja, zafascynowany moimi nowymi niechińskimi nabytkami, odłożyłem Jinhao 992 na parę dni w kąt, ale rozmieszałem sobie niedawno nowy atrament, wlałem właśnie do Jinhao i... Pisałem nim wczoraj przez cały dzień. I tak, wiem, że pęknięcia korpusu są wyjątkowo irytującym problemem, ale jeśli chodzi o stalówkę, to od początku jestem jej fanem. Gdy dostałem nowe Lingmo (to takie Jinhao 992, tylko że udające celuloid), które ma trochę inną stalówkę, wychwalałem ją pod niebiosy. Teraz jednak, gdy emocje trochę opadły, twierdzę, że 992 ma jednak lepszą.

Chciałem nawet zamienić stalówki, ale się nie da :( Ta z Lingmo ma większą średnicę i skrzydełka po bokach, które wchodzą w wycięcie na spływaku. Oczywiście obydwie stalówki to F-ki, tyle że ta z 992 ma dwa razy grubszą końcówkę... Wot, chińska standaryzacja.

Edited by Kleks

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie miałem wcześniej do czynienia z żadnymi chińskimi wynalazkami. Skuszony pozytywnymi recenzjami tutaj, zakupiłem 4 takie. No i cóż...dla mnie niewiele różnią się od takich typowych za 5-10 zł z tesco. Stalówka pisze grubo i mokro, dla mnie za grubo, pomimo, że opisana jako F. Wszystkie 4 popękały oczywiście od samego leżenia. Kicha. Do tego pióra te mają jakiś problem z atramentami, których używam. Piszę w zeszytach oxford i Clairefontaine. Pióra przerywają, stalówka się ślizga, start nieraz ciężki. Atramenty J. herbin, które posiadam nie współpracują zupełnie. Jedynie Pelikan 4001 brązowy działa poprawnie. No i Lamy czarne. Reszta słabo. Do kolorowania mogą być ale pisać tym się nie da. Zupełnie tragicznie to nie jest ale raczej więcej nie będę kupował tego typu wynalazków. 

Edited by liare

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now