Jump to content
  • Announcements

    • ArielN

      Konkurs! RECENZJE 2.0   07/17/2017

      Wystartował nowy konkurs PWF: RECENZJE 2.0. Więcej informacji w dziale "Z życia PWF".

Vermis

Użytkownicy
  • Content count

    384
  • Joined

  • Last visited

About Vermis

  • Rank
    F
  • Birthday 02/29/1992

Profile Information

  • Płeć
  • Skąd jesteś?
    Gdańsk

Recent Profile Visitors

229 profile views
  1. Kolorowy zawrót głowy - druga edycja

    Przepraszam, ale dodam recenzję dopiero jutro. Miałem w tym tygodniu krótki wypad za granicę. Chciałbym jeszcze popisać tym atramentem, żeby wyrobić sobie ostatecznie zdanie.
  2. Lamy Safari/All star to chyba sobie każdy znajdzie w internecie.
  3. Jeśli ma to być pióro do codziennego użytku, to poleciłbym takie, które po zdjęciu skuwki nie turla się po płaskich powierzchniach.
  4. Również miałem przyjemność testować ten atrament. Dla mnie to jest, wypisz, wymaluj, woda z kałuży. Drugie skojarzenie to moje wspomnienie z dzieciństwa. Zabawa plasteliną nie mogła się odbyć bez efektownego grande finale, czyli wielkiej, burej kuli o kolorze wszystkich plastelin, tj. dokładnie takim jak ten atrament. Czy to oznacza, że kolor jest brzydki? Mnie osobiście się nie podoba, ale jestem w stanie zrozumieć osoby, które go doceniają. Jest spokojny, pastelowy, dość ciepły. Z resztą, Olive brown z Glare też mi się nie podobał, a teraz patrzę na niego co najmniej życzliwie. Jeżeli chodzi o właściwości piśmiennicze, nie napotkałem żadnych problemów. Może troszeczkę brakowało mi poślizgu w Hero 1515, które jest dość suchym piórem. Przy bardziej mokrych stalówkach było OK. Cieniowanie tego atramentu jest dość słabo wyrażone. Nie postrzegałbym jednak tego jako wadę. Niektórzy je lubią, niektórzy nie. W przypadku tego atramentu chyba lepiej, że prezentuje się właśnie w ten sposób. Czy warto go kupić i dla kogo jest to atrament? Na samym początku trzeba zaakceptować barwę. Później trzeba się zastanowić, do czego ma on służyć. Notatki, pamiętniki, dopiski - jak najbardziej. Rękopisy, które mają być wyraźnie, kaligrafia, podpisy na dokumentach - moim zdaniem nieszczególnie. Tutaj trzeba czegoś bardziej nasyconego, np. Diamine Oxford Blue Podsumowując, jest to spokojny i dość ciepły atrament, który nie sprawia problemów. Dziękuję @visvamitra za przesłanie próbki.
  5. Czerwony atrament

    @-Mateusz- Nie wiem czy z tym atramentem to zadziała tak jak byś chciał. Popłuczyny po Diamine Oxblood są różowo-czerwone, dlatego wiem mniej więcej jaki efekt można uzyskać poprzez rozcieńczanie go.
  6. Czerwony atrament

    Można dodać wody, najlepiej destylowanej. Wtedy ma bardziej czerwony kolor. Spróbuj na początek 1 część wody i 9 atramentu.
  7. A dlaczego nie chcesz Jinhao 159?
  8. Sekcja mała i zwężana, do tego stalówka głęboko wpuszczona, więc pisze się bardzo niewygodnie. Farba złazi z sekcji (szczególnie z gwintowanej części). Stalówka sucha, dla mnie nie do użytku. Było wziąć Jinhao 250.
  9. Baoer 79 Starwalker to jedno z najbardziej dziadowskich piór jakie miałem. Zaczynając od ergonomii, poprzez materiały, na właściwościach piśmienniczych kończąc. Tragedia.
  10. Ja mam dwa pomarańczowe transparentne - jedno w użytku i jedno w stanie takim jak dostałem. Ani śladu pęknięć. Jak wypiszę konwerter zatankuję Autumn Oak pod korek.
  11. Uczę się amerykańskiej kursywy. Podobno jak się ją wyćwiczy to można pisać szybko, płynnie, równo i ładnie. W USA uczą tego w szkołach jako dodatkowy styl pisania. Dla zainteresowanych: http://www.peterson-handwriting.com/Publications/review_ebooks/Peterson_CursiveFirst_IND_REV.pdf
  12. Rzeczywiście są podobne. Co ciekawe, wcale się na to nie zanosiło, bo po naniesieniu na papier Autumn Oak był bardzo jasny i dopier z czasem nabrał "czerwieni".
  13. Jinhao 599

    Bozia rączki dała? Wszystko jest tak łatwe do znalezienia, że nawet nie chce mi się opisywać, a tym bardziej fotografować i filmować.
  14. Kolorowy zawrót głowy - druga edycja

    Eeee tam... Te nazwy to sobie każdy na daje tak jak chce. Tak jak świnka morska - ani to świnka, ani morska. Z resztą nie tylko w atramentach występuje taka swawola nazewnicza. Oto Zbrojnik niebieski (Ancistrus dolichopterus)
  15. W poprzedniej edycji "zawrotu głowy" zawsze zaczynałem od skojarzeń, więc żeby tradycji stało się zadość - oto dynie... ... bo kolor rzeczywiście jest dyniowaty. Ni to pomarańczowy, ni to brązowy. Pastelowy, ładny, przyjemny dla oka. W porównaniu z innymi atramentami prezentuje się następująco. Jeżeli chodzi o właściwości, to nie ma się do czego przyczepić. Po zalaniu dobrze znanego na naszym forum pióra powstał legendarny dream-team. Żadnych problemów, odkręcasz i piszesz. Nie przerywa, nie drapie, nie strzępi, nie przebija, nie maże się i nie narzeka. Perfekcja. Cieniowanie takie jak w Inti, czyli mocno wyrażone. Ładnie się komponuje z barwą, nie odbija się negatywnie na czytelności tekstu. Używałem tego atramentu głównie do notowania uwag na arkuszach drukowanego tekstu. Świetnie się spisywał w tej roli. Rzuca się w oczy, nie sprawia problemów w trybie pracy "po dwa słowa co dwie minuty", nie szpeci kartek przebijaniem na drugą stronę. Cienkopisy do śmietnika. Podsumowując - rasowy pomarańczowy/brązowy atrament. Jeszcze jeden tak dobry inkaust z tej firmy i chyba kupię sobie hurtem całą ich ofertę na raz. Dziękuję użytkownikowi @visvamitra za udostępnienie mi próbki tego atramentu.
×