Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Dzisiaj
  2. Na dobrą sprawę wymienności stalówek nie da się moim zdaniem określić w teorii, bo np. szóstka szóstce nierówna. Garść przykładów: a) FPR i Kanwrite (oba indyjskie pióra) #6, stalówka z FPR pasuje do Kanwrite, ale stalówka z Kanwrite wypada z pióra FPR; b) trzy pióra i stalówki #6: TWSBI, FPR i jakiś chińczyk (Moonman lub Kaigelu). Stalówka z TWSBI pasuje do FPR i chińczyka, stalówka z FPR tylko do TWSBI ale już nie do chińczyka nie (trzeba było delikatnie modyfikować spływak); b) dwie stalówki Leonardo, z tego samego modelu pióra - próbowałem je przeszczepić do Conklina. Pierwsza pasuje, druga z niego wypada. I to jest ciekawy przypadek, bo stalki Leonardo, przynajmniej w teorii, powinny być identyczne. Podobnych sytuacji miałem więcej. Niestety, za postępem (?) technologicznym i produkcyjnym nie idzie wysoka jakość (przejawiająca się m.in. w powtarzalności).
  3. Przy moich soczystych to i parę minut trzeba czekać A bywają i takie atramenty, które kilka godzin potrafią schnąć.
  4. No ja mam kilka naprawdę soczyście piszących piór i tak jak napisał Kolega przebywający tu na wagarach, muszę poczekać nawet pół minuty, zanim odwrócę kartkę w zeszycie. Co zrobić? Taka rzyć...
  5. Tzw. suchy atrament + sucha stalówka i problem znika, tylko kto chciałby takim zestawem pisać? Na poważnie: po cienkiej, niezbyt mokrej stalówce (ef lub f) atrament będzie sechł zdecydowanie szybciej, niektóre schną tuz po napisaniu.
  6. To zjawisko nazywa się "sheen", po polsku można powiedzieć połysk.
  7. Przetestowałem kilka rodzajów atramentu ze wspomnianym Pilotem. Mały przepływ: Waterman Abs.Brown < Pelikan 4001 Brillant Brown, Hero Blue Washable. Akurat: Pilot Namiki Blue (naboje), Pilot Namiki Black Noir (naboje) Zbyt duży przepływ: VISCONT niebieski. W przypadku Pilot Namiki Blue (i innych) "shading", który mi nie odpowiadał przy bardzo jasnym atramencie. VISCONT niebieski - kolor jest piękny, ale podawanie atramentu jest tak duże, że atrament zasycha na kartce i patrząc pod kątem ma "jakby miedziany odcień". Pilot Namiki Black Noir uzyskuje tak zwany "soft black" , który bardziej mi się podoba od jasnego cieniowania w Pilot Namiki Blue. Hero Blue Washable - kolor ciemniejszy od Pilot Namiki Blue. Na dobrym papierze jest niestety jasny. Wydawało mi się, że przepływ atramentu jest niezły, ale niestety pod koniec testów okazało się, że spływak miał nadmiar atramentu po napełnianiu konwertera.
  8. Wczoraj
  9. Wing Sung 698 3013 - stalówki Pilota Pilot MR - Można wkręcić całą sekcję z 78G Stalówki pilota (Plumix MR itd.) po zeszlifowaniu skrzydełek i lekkim rozgięciu pasują do piór ze stalówkami nr 5 Wingsung 3008 - pasują stalówki LAMY PenBBS 350 309- stalówki nr 6 choć z lekkimi problemami z ustawieniem spływaka
  10. Mam kilka takich butelków. Umieszczałem w nich swoje eksperymenta z mieszaniem...
  11. FPR Triveni- Stalówki Nemosine rozmiar #6- pasują z nakładką z taśmy izolacyjnej (same są zbyt cienkie i się wysuwają).
  12. 🤣🤣🤣 Uśmiałam się jak norka Tak oto powstał indyjski Leonardo
  13. Dostałem tę butelkę razem ze szklanym piórem 'do maczania'. Marka - żadna. Bo co to za marka C.X.? Butelka - żadna. Tani plastik. Pojemność - żadna: 5 ml - to taka trochę większa próbka. Pierwsze pociągnięcie pędzelka - i oniemiałem z zachwytu: od jasnej zieleni przechodzi do koloru starego złota! Zdjęcia tego nie oddadzą - bo musiałbym fotografować pod kątem; jedynie na wymazie widać i złoto, i zieleń. @tom_ek, ponieważ piszesz czasem flexami - ten kolor by Cię zachwycił! Butelkę trzeba często mieszać - bo inaczej złote drobinki opadają na dno. Acha... I atrament trudno jest zmyć z rąk. Nawet domestos średnio sobie z nim radzi... Czy muszę dodawać, że do wiecznych piór się nie nadaje? Więcej zdjęć jest TUTAJ.
  14. Mnie to chyba trudno dogodzić . Przyszły stalówki, EF i F, takie, jak powinny być, gładkie, ale w połączeniu z tym piórem - lekkim, jakieś takie... poprawne, nudne, nijakie. Do tego nie takie one mokre, jak mi się na początku zdawało, musiałem pod nie dobierać atramenty i niewiele takich znalazłem, które by pokazywały najniższą głębię barwy. Na pewno nie są suche, co to, to nie, ładnie cieniują, ale są raczej średnie/umiarkowanie mokre. Przez jakiś czas pisałem nim, przekonując siebie, że pisanie sprawia mi przyjemność, aż przestałem się oszukiwać, zwłaszcza że od paru dni miałem nowe indyjskie fleksy. Podłubałem troszkę przy spływaku, wsunąłem fleks, podpędziłem atrament - i jakbym zupełnie inne do ręki pióro wziął, jak ono teraz pisze, ło rany . Cieniutko, bardzo mokro, gładko i jeszcze fleks ma; choć przy końcu nie przylega do spływaka, nie ma żadnych kłopotów z przepływem. Urodą nie grzeszy, smuklejsza od oryginalnej, ale moim zdaniem kształtem bardziej nawet do Leonardo pasuje, które w końcu zasłużyło sobie u mnie na miano pisadła numer dwa .
  15. Ze względu na charakterystyczne dla tych stalówek widoczne trochę na 2. zdjęciu "skrzydełka" (kopiowane zresztą w chińskich klonach) do piór ze standardowymi piątkami nie bardzo da się je zainstalować, ale już do piór FPR, które mają stalówki #5.5 wchodzą bez większych kłopotów i sprawnie piszą:
  16. Ostatni tydzień
  17. A dziękuję pięknie, dziękuję. Następny jubileusz - pewnie w przyszłym tygodniu: 50 różnych firm produkujących atrament... A patrz... nie pomyślałem... Grześ mam nawet taki wynalazek w domu: czyszczę nim monety... Tylko trochę za daleko do Ciebie...
  18. Zacznę od gratulacji dla autora tematu, myślę że niebawem będą kolejne jubileusze Taki tusz to jak beton, jak Ci bardzo, bardzo zależy, a nie będzie można rozebrać, to myjka ultradzwiękowa (u tych magików co regenerują głowice drukarek) a potem i tak czyścić mechanicznie😜
  19. Fakt: kolor ma ciekawy, ale jak już pisałem wcześniej - jest dość suchy i kiepsko współpracuje ze stalówką EF. A za życzenia, @Topaz, serdecznie dziękuje.
  20. Gratulacje i życzenia dalszej cierpliwości. Ginkgo ciekawy, mimo małego nasycenia mi się podoba.
  21. Wyrzucił i kupił nowy... Pół biedy, że to 0,5. Mogło być gorzej, np. 0,35 czy 0,18. Z nimi to już w ogóle urwanie tych... no... no wiesz czego. Moczenie to pomoże tyle, co umarłemu kadzidło. Rapidografy da się - na szczęście - rozebrać bez najmniejszych problemów. Wyjmij ostrożnie ten ciężarek z drucikiem na końcu, których chodzi w rurkowatej końcówce. Rurkę możesz próbować czymś przepchać i oczyścić zaschnięty szelak. Ciężarek z drucikiem też da się wyczyścic mechanicznie. Acha... jak pogniesz ten drucik - to możesz iść do sklepu i kupić nowy rapidograf. A tego wyrzucić.
  22. No to, jak mawiają starożytni Rosjanie - Congratulations! Ale ja w innej sprawie. Chwaliłeś się, że używałeś rapidografów (jakieś półwiecze temu), to może wiesz, czym wymyć zaschnięty tusz? Dodam, że zaschnięty... Jakieś 30 lat temu. Otóż nabyłem na targu zestaw Rotringa i dwa są nie używane, a w trzecim (0,5) jakiś cymbał zostawił tusz. W internetach doradzają spirytus, ale nie działa. Moczyłem toto w izopropanolu chyba z miesiąc. Nic. Później kolejny miesiąc w benzynie ekstrakcyjnej. Nic. No przecież do nitro nie wrzucę, bo mi się ten plastik rozpuści. No i co byś zrobił? Tylko nie mów, że wyrzucił i kupił nowy
  23. Dziś maleńki jubileusz KLIK: Na blogu jest już 50 atramentów. A to dopiero gdzieś 1/3 kolekcji. Na dodatek wciąż coś dochodzi nowego... Ale pewnie kiedyś to ogarnę i będę na bieżąco...
  24. Bo tylko trochę używano po wyprodukowaniu do rysowania planów Wilczego Szańca. Jakby co - to byłem pierwszy w kolejce!
  25. Gratuluję oszczędności 😄 250ml/82lata.... Wychodzi ok 3 ml na rok. 🤣🤣 😀😀 Buteleczka prześliczna. Jakbyś wyrzucał daj znać 😄
  26. Nie wiem czy to co ś zmienia ale na stalówce nie pisze "Iridium Point Germany Tylko iridium point PARIS
  1. Załaduj więcej aktywności
×
×
  • Utwórz nowe...