Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatnia godzina
  2. Chciałbym mieć pióro lekkie,ze stalówką f,która pisze maślanie,ale nie mokro.Chińczycy odpadają.Budżet nieograniczony,ale bez przesady.😋
  3. Wczoraj
  4. Charlie stał się dawcą organów . Sam gdzieś spoczywa w pokoju / spokoju . Stalówkę nieco dopieściłem kawałkiem skóry i przeszczepiłem do bardzo ciekawego pióra: Przyszło do mnie z tak beznadziejną stalówką, że skrzydełka się po minimalnym nacisku rozlazły i tak pozostały. Za to samo pióro + stalówka Noodler'sa to zestaw rewelacyjny! Jakby na siebie czekały. Pisze się tym sprzętem cudnie. Nazywam to pióro "frezja", ponieważ ma na sobie mnóstwo wyfrezowanych wzorków. Jasne, że wymagało jeszcze trochę zabiegów "pielęgnacyjnych". Musiałem z niego zmyć acetonem dziadowski lakier, prawdopodobnie jakiś nitro, którym Chińczyk posmarował to biedne piórko. Zdjąłem też (wykręciłem) śrubę od klipsa i nałożyłem czerwonego silikonu technicznego, ponieważ klips u nasady się przesuwał. Teraz siedzi idealnie. Na koniec usunąłem uciążliwe klekotanie, które nie dawało mi spokoju przy pisaniu. Wewnątrz korpusu, ku mojemu zdziwieniu ogromnemu - była przez całą długość spirala / sprężyna. Pewnie miała za zadanie dociążyć pióro. (tylko po co skoro jest metalowe?) Uchwyciłem za koniec kleszczykami jubilerskimi i udało się ją wyciągnąć. Szkoda, że nie zrobiłem zdjęcia! Dokładnie 1 metr grubego drutu! Po tych zabiegach pióro ożyło! Posiada super konwerter, z końcówką zaopatrzoną w uszczelniacz. Nie tak jak te standardowe tłoczki Jinhao. Pióro jest jak dla mnie doskonale wyważone, sekcja wyfrezowana, nie ślizga się. No i ze stalówką od Charliego spisuje się wyśmienicie. Zdrówka.
  5. Raczej powiedziałbym "dalekie echo". Już kiedyś opisałem tu chińską "replikę" Sonneta. Żeby się nie powtarzać, wrogowi bym tego pióra nie dał... Szczerze to z chińszczyzny przerzuciłem setki piór, tak z czystej ciekawości. A ponieważ jestem detalistą i zwracam uwagę na najmniejsze drobiazgi, nie spotkałem jeszcze perfekcyjnie wykonanego / podrobionego (niepotrzebne skreślić )pióra zrobionego przez Chińczyków. Zawsze jest jakaś co najmniej jedna niedoróbka. Miałem w rękach prawie idealną "replikę" Safari. Wszystko było jak w oryginale. Nawet takie drobiazgi jak kontury napisu "LAMY". Po prostu idealna podróba. W przeliczeniu za jakieś 25 zł. Czyli jak na warunki chińskie - drogo. Po pół roku używania, klips tak się rozklekotał, że stracił całkowicie sprężystość i żałośnie wisiał przy skuwce...
  6. @system2, nie, nie brudzi, gdyby brudziło, to by znaczyło, że atrament wycieka nad stalówką, gdzieś pomiędzy nią a tulejką, co wynika z niedopasowania jednej z drugą. Mam ten kłopot (ale nie problem) z jednym czy dwoma piórami, one u mnie robią za pióra "stacjonarne", a nie podróżne; a że są soczyste, to na spoczynek ich nie odsyłam. Tak czy owak paluchy i tak mam permanentnie tęczowe (oj, użyłem drażliwego ostatnio słowa ). @Topaz, nie próbowałem, ale też nie chcę się układać pod pióro, to ono powinno się ułożyć pode mnie, inaczej z pisania nie ma przyjemności. Ale to może być kwestia ziarna, jutro się mu pod szkiełkiem, jak proponuje Franek, przyjrzę, dzięki. @Franek, kontakt jest, stalówka dobrze do spływaka przylega. Mam te fleksujace szóstki w paru piórach: Kaigelu 316, Kanwrite Desire, Conklin Duragraph, TWSBI Vac, w każdym lepiej lub gorzej spasowane (ale raczej lepiej) i piszą bez kłopotu. Jasne, czasem po dłuższej przerwie lub przy dłuższym pisaniu trzeba atrament tłoczkiem popędzić, ale to nic takiego. I w każdym z nich spływaki bardzo podobne, a kanaliki cieniutkie (VACa kupiłem ze stalówką F, a czytałem gdzieś, że robią inne spływaki pod więcej atramentu potrzebujące stuby, właśnie z większym rowkiem, a mimo to ten od efki dobrze atrament podaje). Tak, wiem, FPR sprzedaje takie spływaki (jeden nawet mam), ale bez tulejek, co za tym idzie, nie wpasuję go w sekcję tego pióra. Jest jeszcze możliwość kupna takiego ebonitowego spływaka z tulejką w: https://flexiblenib.com/store/shop/, ale to traktuję jako ostateczność, a i tak nie mam pewności, że tulejka będzie pasować do sekcji, bo robią je pod konkretne modele piór. (Na marginesie Franku, jak Ci się sprawuje Charlie? Nie cieknie i nie sadzi kleksów? I czy zapaszek zelżał?). A co myślicie o takich wgłębieniach, jak na spływaku w Italixie ze stubem (po lewej stronie, po prawej spływak ebonitowy FPR #5.5 z potrójnym kanalikiem): Tylko gdzie ja znajdę wiertacza precyzyjnego wykwalifikowanego z odpowiednim sprzętem? Wiertarkowkrętarka mojego kuzyna + moja (nie tak podła mimo wszystko) "zręczność manualna" chyba jednak nie wystarczą... 🤔
  7. A to dobre, nie wpadłem na to, choć takie oczywiste, a co ważniejsze - skuteczne
  8. Hmm... Polecam zmywanie naczyń po rodzinnym obiedzie.
  9. A paluchów nie brudzi?Miałem podobny problem,ale u mnie do tego brudziło paluchy,więc je odłożyłem na wieczne spoczywanie.
  10. Odbiegając od tematu, dziwni mnie, dlaczego taki Sheaffer bądź też Parker przestali produkować piękne pióra z akrylu zastępując je bezpłciowymi, współczesnymi modelami. Nadzieja w chińczykach, już produkują niezłe pióra pokroju PenBBS bądź też Wing Sung 626 (replika według mnie najpiękniejszych piór wiecznych Sheaffer Balance II).
  11. W każdym razie Crest , a jak się dokopiesz do źródeł, to Sheaffer to kalejdoskop wersji w ramach jednego modelu. Były też limitowane, krótkie serie. Zdrówka
  12. Na grawerze jest numer 1750 - wpisałem w google, rezultatem jest Sheaffer Crest Tuckaway Dzięki Wam serdeczne.
  13. Być może (nie na 100%) ten Twój zrobiony został jeszcze wcześniej, ok. 1948 r.
  14. Wygląda mi to na Sheaffer Crest Deluxe (1952). Prawda, że tych piór zrobili wiele odmian, ale to ten model.
  15. Cześć, na pierwszy rzut oka, wydaje się to być: Sheaffer 1500 Lifetime Triumph Balance Crest LF Set in Black with Gold-filled pinstriped caps (ok. 1946), jednak ma inny system napełniania i niżej osadzony klips - to raczej będzie młodsze pióro. nr. 84 Zdjęcie ze strony gopens.com Na podanych zdjęciach widzę, dość wyraźny "grawer", tam powinien być zawarty model pióra (być może jest nim oznaczenie cyfrowe xxx bądź xxxx).
  16. Cześć Wam, Szczęśliwie znalazłem ostatnio pięknego Sheaffera po dziadku, pióro jest w dość dobrym stanie, pisze świetnie. Problem w tym, że nie jestem w stanie rozpoznać jaki to konkretnie model. Czy mógłbym prosić Was o pomoc? https://www.fotosik.pl/zdjecie/8bfaea274c24d3b6 https://www.fotosik.pl/zdjecie/1363c3fd99c04022 https://www.fotosik.pl/zdjecie/8892203c364cd090 https://www.fotosik.pl/zdjecie/91197e8a50a0b098 https://www.fotosik.pl/zdjecie/348d594bbf04d0ec
  17. Obejrzyj dokładnie (lupka)wewnętrzną powierzchnię tej przeszczepionej stalówki. Podstawa dobrego przepływu to utrzymanie kontaktu powierzchni wewnętrznej ze spływakiem. Piszesz, że ta nowa stalówka to fleks. Z wiadomych względów te stalówki mają zwiększoną elastyczność. I tu może być problem. Jak widziałeś w moich postach, robiłem takie rzeczy, ale efekty nie zawsze były zadowalające. Tak po prawdzie to z fleksami dobrze współpracują spływaki ebonitowe (chociaż też są chimeryczne). Musi być zapewniona jak największa powierzchnia styku, żeby podczas minimalnego nacisku nie nastąpiła przerwa w podawaniu atramentu. Zwykła stalówka tego nie wymaga. Przerobiłem ten temat na wszystkie sposoby, łącznie z piórem Charlie :) Noodler's. Podsumowując wszelkie modyfikacje tego spływaka mogą nie przynieść oczekiwanych efektów, a jak uda Ci się zmienić spływak na wspomniany przeze mnie to powinno być dobrze. Ale to większa przeróbka pióra. Zdrówka.
  18. Dziś przyszedł i pisze gładko tylko trzeba wiedzieć że Parkerowska f to normalna m haha tak to ok wyważone też jest ok
  19. @tom_ek próbowałeś zmienić kąt pisania, mam ten sam problem z LAMY DIALOG 3, stalówka mokra, ale przerywała, okazało się, że zmiana kąta pisania pomogła, sprawa w wykończeniu ziarna stalówki jak myślę.
  20. Dzisiaj pod paski z koszuli pasuje mi Monteverde Prima:
  21. Typowe zachowanie piór Parkera, tylko ta typowość niekiedy daje się mniej lub bardziej we znaki. Przyczyną jest nieszczelność skuwki lub nadmierna "wentylacja" skuwki. Jak napisał kolega Ziemniaczek rozwiązaniem jest uszczelnienie skuwki, metod jest parę, wszystko zależy od modelu pióra.
  22. Czołem, piszę z pytaniem o to, jak poprawić przepływ atramentu, gdy pióro pisze mokro, ale co rusz przerywa? Idzie mi tu o pióro, które miało stalówkę F/M, a do którego przeszczepiłem fleksa. Podstawowa metoda to zdaje się nacięcie i powiększenie kanaliku na spływaku. Próbowałem jej na innych piórach i efekty były, hmm... rozczarowujące. Czy też nie ma innego sposobu i trzeba rezać do skutku? Jeśli tak, to pogłębiać rowek czy poszerzać (spływaki do fleksów na ogół mają szerokie kanaliki, więc może to drugie)? A może nawiercić wgłębienia po bokach kanaliku, przy ujściu spływaka? Niektóre spływaki tak mają, pomoże toto? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
  1. Załaduj więcej aktywności
×
×
  • Utwórz nowe...