Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatnia godzina
  2. Zamówienie na zestaw już zrobione A buteleczki będą może numerowane?
  3. Dzisiaj
  4. Wczoraj
  5. Atrament Pióromaniaka - Edycja #1 - Jesień 2019 Pół roku przygotowań i prac, ale jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu. Pierwsza edycja Atramentu Pióromaniaka, czyli Jesień 2019 w trzech kolorach. Każdy kolor limitowany tylko do 33 butelek: Atrament Pióromaniaka to efekt współpracy naszej małej rodzinnej firmy z Dušanem z Inkebary (Inkebara.cz), o którego chemicznym talencie będziecie mogli się przekonać nie tylko sięgając po Edycję #1. Trzy kolory: - brązowy jest ciepły i mieści się w widełkach klasycznych/formalnych brązów. Jeśli sięgnięcie po papiery wysokiej jakości (Nolty, Tomoe River, Thin Paper w Jibun Techo) otrzymacie odcień kasztanowy. Na chłonnych papierach raczej żołędziowy. - żółty to prawdziwa niespodzianka. W zależności od papieru, stalówki i spływaka będzie przybierał barwę od żółtej do intensywnie pomarańczowej z dużym cieniowaniem. - zielony nadaje każdej literze spatynowany charakter. Barwa jakby przed chwilą zdjęta z jesiennego liścia. Wszystkie trzy atramenty są bezpieczne dla piór i łatwe do zmycia (soft ink). Mają bardzo dobry przepływ, umiarkowany czas wysychania oraz mocno cieniują. Kolory są w ciepłej tonacji. Butelka jest szklana i ma objętość 30 ml. Etykiety są przez nas ręcznie malowane atramentem w odpowiednim kolorze. Rhodia: NOLTY: Midori MD: Atrament Pióromaniaka to bardzo dobrej jakości atrament specjalny wydawany w edycjach kwartalnych i dostępny jedynie do wyczerpania zapasów. Nie planujemy wznawiania koloru po zakończeniu jego sprzedaży. Wszystkie kolory do dokładniejszego obejrzenia: http://bit.ly/AtramentPioromaniakaEdycja1 Bez Waszego wsparcia naszej firmy, ten projekt nie byłby możliwy. Dzięki! Do przeczytania, Marcin
  6. Po wyczyszczeniu spływaka i pogłębieniu końcowego kanaliku pióro pisało lepiej, ale niestety przestało. Ziarno wydaje mi się dobre (mogę się mylić) ale nie jest w pełni symetryczne. Prawa część chyba jest "nacięte/spiłowane" pod kątem. na końcu. Tak jakby było dla osoby praworęcznej. A tak poza tym to przyjemnie chodzi po papierze.
  7. Ułożenie stalówki super ale niepokoi mnie kanalik, tym bardziej że to jednokanałowy spływak, zdjęcia wiadomo nie oddają rzeczywistego wyglądu i stanu tego kanaliku. Jest jeszcze jedna kwestia, baby bottom, opisałem problem Mariuszowi, trzeba też przyjrzeć się w jakim stanie jest samo ziarno, na razie skupiamy się głównie na spływaku.
  8. Dokładnie tak powinna być na spływaku, perfekcyjnie, musi pisać.
  9. Ten kanalik jest czysty ale bardzo mały. Wymusiłem, że być może stalówka jest zbyt wysunięta na zewnątrz względem spływaka (i sekcji). Teraz przy składaniu mocno ją wepchnąłem. @Topaz, czy stalówka jest tak głeboko wciśnięta jak u Ciebie? Spływak, sekcja i stalówka wyglądają bardzo ładnie - lepiej niż na moich zdjęciach
  10. Widzę go - sprawdzę. A może przeczyścić spirytusem. Wcześniej - wkładałem też cienką kartkę w podłużny pomiędzy kulką a sercem stalówki, naciskałem stalówkę. Nic nie pomogło
  11. To juz nie wiem, może ten końcowy kanalik na spływaku (koniec pod samą stalówką, słabo go nawet widać taki jest cienki) trzeba przeczyścić mechanicznie, ja korzystam z żyletki. Ale to na własne ryzyko nie chcę nic sugerować więcej. Lepiej mniej niz zaszkodzić, bo może potem lać.
  12. @Topaz i @syrius, dziękuję. Wymoczyłem jeszcze raz w ciepłej wodzie z większa ilością Ludwika. Wyjąłem spływak, złatkę z kaptura. Ponownie wymoczyłem i przeczyściłem wszystko. Wysuszyłem i złożyłem. Zastosowałem konwerter Watermana i wciągnąłem atrament Hero (bardziej płynny od brązowego Pelikana) z nowego kałamarza. Początkowo pisało dobrze (trochę rozlewając). Po jakimś czasie gdy wypisałem atrament który był wciągnięty od stalówki do konwertera - w konwerterze jest atrament ale aby zacząć pisać muszę mocniej nacisnąć stalówkę/pióro lub rysować kółka/ósemki. Czyli cała sytuacja powtarza się. Nie mogę dać rzadszego atramentu bo atrament Hero już trochę rozlewa na dobrym papierze, a na dobrym papierze do drukarki laserowej pióro rozlewa bardziej.
  13. @MariuszZ, też mam to pióro, wół roboczy, korzystam z naboi (Pelikan, Waterman) nigdy nie miałem takiego problemu, proponuję wyjąć spływak ze stalówka z sekcji, wyciąga się bez problemów, z wyczuciem, ale wyciąga się, nie wykręca, więc dasz radę. Proponuję dalej płukać, popatrzeć na kanaliki, może coś się dostało i blokowuje kanaliki.
  14. Cześć. Zakładam ten temat już po moich pierwszych piórowych zakupach (dokładnie 3 sztuki). Do piór wiecznych wróciłem po wielu latach od podstawówki w momencie, jak zacząłem więcej pisać ręcznie w notatniku, co było następstwem porannej, rytualnej czynności związanej z wczesnym wstawaniem. Przedtem pisałem w kieszonkowym notatniku, ale tylko krótkie, hasłowe zapiski. Nie był to długi tekst. Pierwsze kupione pióro: Lamy Al Star M. Do niego konwerter i atrament Pelikan 4001 blue-black. Wrażenia z pisania bardzo fajne, kolor atramentu bardzo ciekawy, ale było za grubo. Dokupiłem wymienną stalówkę F. Jest cieniej i taka konfiguracja zostanie, choć kreska nadal do cienkich nie należy. Drugi zakup to pióro Faber-Castell Ambition F. Chciałem mieć cienko piszące pióro już na teraz, choć wiedziałem że całościowo to jeszcze nie jest to. Do zamówienia dodałem oczywiście konwerter i atrament F-C Cobalt Blue i tym sposobem mam już dwa zupełnie różniące się od siebie pióra 🙂 Z Fabera jestem zadowolony. Precyzja pisania tą stalówką robi wrażenie! Cienka, równomierna i ładna kreska do pisania drobniejszego tekstu w linijkach lub kratkach. Obawiałem się, czy przyzwyczaję się do trzymania pióra o takim kształcie. I nadal nie wiem. Jak o tym myślę to trzyma się dziwnie. Jak nie myślę tylko piszę więcej tekstu to jest OK. Na plus oczywiście nowoczesny i bardzo schludny design pióra 👍 Cały czas jednak czytałem i szperałem w celu wybrania lepszego pióra; takiego, które będzie mi się podobało BARDZO. Budżet do 1200zł czyli gdzieś tak do Pelikana M400, dobrego technicznie oraz dającego świetne wrażenia z pisania. Po głowie chodziły: Pelikany, Lamy ze złotą stalówką, droższe Parkery, Watermany, Kaweco Dia 2, Piloty 74 i klasyczne Sailory. W każdym przypadku mi coś nie pasowało. A to estetycznie, a to opinie na temat wrażenia z pisania. Wśród Pilotów serii 74 i 92 duży wybór modeli i stalówek mieszał w głowie, nie wiedziałem czego chcę. Zaczęły się porównania i analizy. Z tych dwóch serii (74 i 92) okazało się, że wolałbym w srebrnej stylistyce, aniżeli w złotej. Czarny 74 to bardzo ładny, klasyczny model z ogromnym wyborem stalówek, ale to złoto... W linii 92 zwróciły uwagę modele 91 i 912. Wiedziałem, że nie chcę stalówki F bo pisanie może nie być płynne, ani M, bo może być zbyt mokro i drobne literki mogą się zlewać. No więc jest FM, ale na forum bardzo polecana jest również SFM. No i dylemat 🤔 Przejrzałem ebaya i zastanowiłem się, co mogę mieć za jaką cenę. Stwierdziłem, że do codziennego pisania dłuższych notatek dobrym wyborem będzie stalówka FM, a jak w przyszłości nabiorę apetytu to po prostu kupię jeszcze kolejne pióro 912 SFM. Po tych wszystkich rozważaniach padł ostateczny wybór i złożyłem zamówienie 🙂 Pilot Custom Heritage 92 FM, kolor niebieski transparent. No i czekamy 🙂 Jeśli po otrzymaniu pióra spełnione zostaną moje oczekiwania co do wykonania i wrażeń z pisania, to właśnie w tej linii widzę pióra, które bym chciał - 91, 92, 912. To tyle jeśli chodzi o moje dotychczasowe wybory. Dam znać jak pióro do mnie przyjdzie z Japonii i obiecuję opisać wrażenia. Pozdrowienia, Maciek
  15. Mam na imię Maciek i chciałbym się przywitać na forum. Dołączyłem do Was w momencie, jak potrzebowałem pomocy w wyborze pióra wiecznego. Poczytałem kilka recenzji, opinii i porównań i dokonałem już wyboru. Dzięki temu piszę z przyjemnością posiadanymi piórami! Pozdrowienia, Maciek
  16. Dzień dobry Państwu, około 20 lat temu dostałem nowe pióro INOXCROM WALL STREET stalówka M. [Prawie] Nie używałem go. Ostatnio wymoczyłem to pióro dwukrotnie. Pierwszy raz w samej zimnej wodzie. Drugi raz moczenie przez 8-9 godz. w wodzie z małą zawartością płynu Ludwik. Po drugim czyszczeniu gdy podniosłem pionowo pióro (bez wkładu) z wypełnioną wodą po brzegi "komorą" (do której wkłada się przód naboju) woda szybko wykapywała przez stalówkę i była czysta. Wciągnąłem do pióra atrament Pelikant 4001 brillant braun pompką Watermana- pióro pisało "soczyście", atrament zostawiał ślad w ciemnym brązie Umieściłem w piórze nabój Pelikant 4001 brillant braun. Pióro zaczeło troszkę przerywać, teraz gdy w naboju zostało 6mm (na około 30mm) pióro przestało "pisać". Nie znam się na konstrukcji piór ale mam wrażenie, że za stalówką jest przewężenie. Gdy wciągam atrament pompką to cała stalówka jest zalana i ładnie pisze. Gdy potem wkładam nabój (pelikana) to przy małej ilości atramentów zbyt niskie ciśnienie wywołane przez słup atramentu nie może pokonać oporów w tym ewentualnym przewężeniu. [Edytowane: położyłem pióro na pół godziny i zaczęło pisać...] Chciałbym się Was spytać: 1. Czy to jest normalne, że ten atrament nie spływa z naboju pelikanta? 20 lat temu zużyłem dwa oryginalne niebieskie naboje do tego pióra i chyba było dobrze. 2. Może zmienić naboje na Watermana? Może one mają lepszy przepływ - coś jest mniej zaciskane. 3. Czy to pióro jest dobre? Może je odpuścić INOXCROM WM albo odpuścić brązowy atrament Pelikanta? Na marginesie: Dotychczas pisałem piórem (chyba) Herb 612 używanym dorywczo przez 23 lata i tylko wymieniałem pęknięte elementy obudowy. Było OK ale pióro troszkę zalewa (tak jak napisaliście na forum). Kupiłem sobie do pracy Herb 331 ale stalówka strasznie ciężko "pisała". Popisałem nią troszkę na papierze wodnym. Jest lepiej ale nadal dziwnie. Schodzi bardzo mało tego brązowego atramentu - na papierze zostaje prawie pomarańczowy ślad atramentu. Zdenerwowany zamówiłem Platinium Preppy M. Podoba mi się Waterman Hemisphere ale jest drogie.
  17. I jak postępy w robieniu drewnianego pióra?
  18. Kolejne zdjęcie uchylające rąbka tajemnicy: Do przeczytania, Marcin
  19. Syrius nie jest dziwny tylko stary i pewne rzeczy wydają mu się oczywiste a czymże jest przełożenie stalówki w piórze. Brak słów, czasami przesadzacie lub sami nie rozumiecie to co piszecie, lub czytacie. "Czy fleksuje? Moim zdaniem tak. Wielcy Znawcy pewnie by powiedzieli, że nie. Nie zamierzam się kłócić. Nie jestem wielkim kaligrafem, nie umiem pisać bardzo ładnie, nie znam się. Gdy chcę coś zrobić grubiej, stalówka mi na to pozwala, tego od niej chciałem. Czy robi "dziury" (railroading) przy fleksowaniu, spływak nie nadąża z podawaniem atramentu? Teoretycznie tak — np. gdy robiłem kartkę pokazową do zdjęcia powyżej. Praktycznie — nie zawsze fleksuję; jak fleksuję, to nie zawsze robi dziury; nawet gdy czasem zrobi, absolutnie mi to nie przeszkadza. Jako bonus, przy pisaniu doznaję dodatkowo nieznanego wcześniej przyjemnego odczucia "miękkości"" Jak zinterpretować tego typu opis, niby jest dobrze ale nie do końca dobrze ale mi wystarczy. Mniejsza z tym, większość opinii jest subiektywna ale mało który próbuje chociaż obiektywnie podsumować niektóre swoje opisy. "Udało mi się coś zrobić, wystarcza mi, choć nie do końca to działa jak powinno działać, można zrobić lepiej." Wszystko na ten temat, subiektywne odczucia i zarazem obiektywizm.
  20. Ostatni tydzień
  21. Na perskim jarmarku w jakimś niewielkim miasteczku we Szwajcarii
  22. @Topaz, brązowy jest wysoce prawdopodobny ! Do przeczytania, Marcin
  23. Obydwa pióra, mimo że już od lat nie są produkowane, nadal można kupić na różnego rodzaju aukcjach w kraju i za granicą. Często są to egzemplarze fabrycznie nowe,
  24. Parker Esprit nie jest podróbką pióra Rotring Esprit. Po kupieniu firmy Rotring przez Parkera powstał własny model Parkera oparty na tej samej zasadzie działania.
  25. Super opis, gratulacje ! Nie przejmuj się tym co napisał Syrius, on jest dziwny .
  1. Załaduj więcej aktywności
×
×
  • Utwórz nowe...