Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Dzisiaj
  2. TomaszSz

    Przywitanie

    Czołem 🙂
  3. Aventador13

    Przywitanie

    Cześć.
  4. Aventador13

    Tsukushi - Pilot Iroshizuku

    Ja mam butelkę i wygląda bardzo podobnie jak ten na monitorze. Może się z próbką pomylili bo ja dwa ostatnie zamowienia miałem z próbkami i oba z pomyłką.
  5. Karwak

    Przywitanie

    Cześć
  6. sebastianstaszewski

    Przywitanie

    Cześć wszystkim oraz miłego weekendu!
  7. Franek

    Parker Penman

    A żeby nie zrobiło się nudno i bardzo archiwalnie, to Wam opowiem, że czasem w kałamarzu utopiła się mucha... I co? Podczas maczania pióra w atramencie - zdechła mucha często nabijała się na stalówkę, a co niektórzy kreatywni uczniowie "uczyli ją latać" - odginając palcem obsadkę i gwałtownie puszczając. Dalej pozostawiam Waszej wyobraźni - jak wyglądało "lądowanie" tego obiektu np. na czyimś nosie ...
  8. Franek

    Parker Penman

    A ten piękny kałamarz "siedział" właśnie w tej dziurze w blacie - do niego dolewała woźna atrament:
  9. Franek

    Parker Penman

    A takim czymś pisałem pierwsze 2 lata, później było już pióro wieczne Inco Veritas:
  10. Franek

    Parker Penman

    @Topaz Cześć, niestety to tylko grafika znaleziona w internetach , nawiasem mówiąc przelinkowana z naszego PWF. Zamieściłem, bo mi się łezka w oku kręci jak wspominam, kiedy pani woźna na początku lekcji w butlą wielką atramentu chodziła pomiędzy ławkami i dolewała do kałamarzy. A kałamarze były wtedy w każdej ławce. Piszę "w każdej", bo tak było - w pulpitach były wywiercone otwory, mniej więcej na środku blatu i tam wsadzony był kałamarz. Oczywiście po to, żeby ruchliwe małe rączki uczniów nie wylały atramentu na książeczki i zeszyty, oraz plecy sąsiada W takiej się uczyłem pisać :
  11. Topaz

    Parker Penman

    Mam jeszcze kilka naboi PENMAN Sapphire. Co jakiś czas zabijam do pióra i piszę, bo też odparowują. Kolor jak Visconti Blue. @Franek, jakbyś myślał o sprzedaniu/zamianie tych Drakonów, daj znać.
  12. Albo taka trzydziestka. No, ale ten dostany, a nie kupiony...
  13. Franek

    Parker Penman

    Znak jakości (jedynka w trójkącie) pojawił się we wczesnych latach 60 tych. Być może nawet w 1960 r. Produkt tak oznaczony musiał spełniać odpowiednie normy techniczne i znak taki mógł wówczas zamieścić zakład produkujący dany wyrób. Coś mi świta, że najpierw tak były znakowane produkty spożywcze, później inne. Osobna sprawa to znak jakości "Q" pisany również w trójkąciku...
  14. MarcinEck

    Parker Penman

    Ale nie Q 😉
  15. Ogłaszam sukces - po ponad 2 dniach amazon wreszcie się połapał, że 7 EUR to mniej niż 14 EUR za koszty zwrotu i udało się sprawę załatwić. No, prawie, bo zwrócili w postaci bonu do wykorzystania na kolejne zakupy...
  16. Amarok

    Parker Penman

    Te moje Penmany to jakoś tak rocznik 1997-99. Drakon ze znakiem jakości 🙂
  17. Franek

    Parker Penman

    Ładne buteleczki, ale w moich czasach nie widziałem ich nigdzie. Za to pisało się takimi:
  18. derywat

    Jakim atramentem piszesz dzisiaj?

    Dzisiaj wreszcie zatankowałem iroshizuku jurojin i zaraz sobie popiszę.
  19. Amarok

    Parker Penman

    Czy ktoś jeszcze pamięta takie atramenty? Nic nie wyschło, ale po latach są trochę bardziej skondensowane. 😎
  20. Wiem, ale we wspomnianym sklepie są tylko współczesne Pelikany, które pod względem flexa raczej się do starych nie umywają. Pytanie czy ma to jeszcze znaczenie dla autora wątku
  21. konrad white

    Tsukushi - Pilot Iroshizuku

    Przetestowałem Tsukushi z próbki kupionej w f-pen i niestety, ale kolor jest daleki od tego, co widać na monitorze. Zupełnie mnie nie przekonał, jak dla mnie za duzo żółci i za mało nasycenia.
  22. Tutaj trzeba, jak wyżej zaznaczono, wyraźnie rozróżnić: HERO washable blue to dobry atrament, porównywalny np. do Pelikan 4001Royal blue, natomiast HERO black brillant to bardzo kiepski atrament, owszem ma głęboką matową czerń ale reszta to same wady Dlatego przeważnie używam go jako składnik do innych kompozycji Gdy tak się "myszkuje w necie" można się przekonać, że inkaust można zrobić na 1001 sposobów, a atrament w ogóle, to 1000001 sposoby Garbniki wytwarzają wszystkie rośliny, jedne więcej, inne mniej ale każda trochę inaczej "na własne potrzeby". To są skomplikowane związki łańcuchowe, niekiedy cenne leki. Przepisy XVII-XIX wieczne bardzo sobie cenią galasy aleppo, tj. sprowadzane z Aleppo – miasto w północno-zachodniej Syrii, które obecnie tak strasznie ucierpiało w wojnie religijnej XXIw. Zaglądamy na skraj kosmosu, zaglądamy do wnętrza atomu ale prawdziwa zwierzęca natura człowieka nie zmieniła się od tysięcy lat Warto poczytać: "W Średniowieczu powstał pierwszy atrament na bazie soli żelaza, oraz mieszany tanin (garbników) pozyskanych z roślin. Garbniki są substancją czynną, którą można znaleźć w: korze dębu, kłączu pięciornika, dębiance, kłączu wężownika, liściach orzecha włoskiego, korze oczaru, liściach jeżyn i maliny, owocach borówki czarnej, zielu rzepiku, liściach poziomki, zielu pięciornika gęsiego i korzeniu Krameria lappacea. " http://www.strychwniebieskiejwilli.pl/dawniej/zycie-codzienne/51-atrament To piękna, arcyciekawa stronka: „Strych w Niebieskiej Willi” jest stroną, która ma przybliżać: dawną kulturę europejską, zabytki, muzea, grupy rekonstrukcyjne, oraz odtwórców dawnego rzemiosła i sztuki.
  23. syrius

    Pióro wieczne Swan Noodlers

    @refal Zapewne chodzi o stare pióra Pelikan 400 i Mabie Todd Swan. A Noodlers to pewnie "noodle" typowe slogany w tytułach zdjęć, ofert sprzedaży
  24. Wczoraj
  25. Chyba M400. 400 w regularnej sprzedaży nie ma już od kilkudziesięciu lat I co autor miał na myśli pisząc Swan Noodlers?
  26. Thomas7

    Robimy inkaust - średniowieczny atrament.

    Faktycznie atrament Hero jest chyba rzadszy od innych. Ja też kiedyś odparowywałem wodę i też nic nie osiągnąłem. Jeszcze jest kwestia napięcia powierzchniowego i adhezji, ale nie mam wiedzy, co zrobić żeby było lepiej. Pamiętam, że dodawałem coraz więcej i wiecej gumy arabskiej. Nic to nie dawało, kleksy robiły się nadal, aż popsułem atrament. Wracając do inkaustu żelazowego. Mój stary atrament żelazowo-taninowy jest bardzo dobry do pisania stalówką. Daje cienką czrną kreskę, przy naciśnięciu stalówki kreska staje się gruba i jeszcze bardziej czarna. Nie robi kleksów. Nabrałem go do pióra wiecznego. Efekt jest słaby. Inkaust czernieje, ale tylko trochę i nie dostajemy czerni tak jak przy pisaniu stalówką. Podobny efekt jest przy pisaniu Pelikanem Blue-Black. Gdy piszę stalówką, atrament zachowuje się jak żelazowo-galusowy - linia czernieje po krótkim czasie. Gdy piszę piórem wiecznym, Pelikan B-B nie czernieje i ma kolor niebiesko-czarny. Podobnie zachowuje się Salix ! Możliwe, że w bardzo mokrym piórze efekty będą lepsze. nie mam chyba takiego pióra wiecznego.
  27. Potwierdzam, nie ma opłat. Kupowałem u nich pióra, wysyłka ok 15 zł, a cena pióra zazwyczaj niższa niż u nas. Żadnych opłat celnych nie ma. Łunia. Co innego Japonia, USA tu może być różnie, choć z reguły rzadko dowalają cło. Za dużo czynności przy takiej drobnicy Pozdrawiam.
  1. Załaduj więcej aktywności
×