Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Today
  2. Kurcze, pisze na prawdę zacnie.
  3. @Hember i jak poszukiwania?
  4. Jasne, ze fajne..... Jeszcze raz gratuluję ! ;-)
  5. No niestety nie mam, nie było jak kupowałem, szkoda, bo mogła wyjaśnić bardziej tajemnicę pochodzenia. Ale i tak fajne.
  6. Ooo! Ładny. Mógłbys zrobić z bliska zdjęcie stalówki? I jakąś próbę pisma? I jeśli to nie tajemnica, jak bardzo zrujnowało twój portfel? Ja się przymierzałem do jakiegoś starocia, ale trochę mnie rozczarowały ceny i ostatecznie kupiłem Pelikana M250. A teraz nie wiem, czy nie powinienem żałować.
  7. Niektórym z małymi dłońmi pisze się wygodnie grubymi piórami, a niektórym z dużymi dłońmi pisze się wygodnie małymi piórami. Z tego co da się zauważyć to wyjątki. A zasada jest taka, że pióro powinno być wyważone do ręki właściciela, czyli nie za ciężkie i nie za lekkie. Skoro obdarowany nie może przymierzyć się do żadnego z piór to bezpieczniej jest kupić większe pióro do większych dłoni. Generalnie do męskich dłoni bezpieczniej jest kupić większe.
  8. Wing Sung 3008 - pogromca TWSBI :-)

    Do mnie przyszły z ali. To od Kicute co wrzucałem wcześniej linka, to są te wingsungi. Z jednego faktycznie razem z klejem od naklejki zszedł lakier. Na drugim klej potraktowałem wodą kolońską (miałem pod ręką) i wytarłem delikatnie, zszedł bez śladu. Dodatkowo, w jednym po naciągnięciu tłoka jest taki "klik", jakby blokada przed przypadkowym przekręceniem. W drugim nie ma
  9. Użucie metalu lub plastiku do zrobienia własnoręcznie pióra wydaje mi się troche nietrafione z uwagi na bardzo dużą dostępność takich piór. Oczywiście można pokusić się o jakieś zdobienia, dodatki, niepowtarzalny kolor lub kształt i wtedy pióro będzie wyjątkowe, ale jednak drewno bardziej mi się podoba. Są również pióra drewniane, ale nie jest ich tak dużo jak metalowych lub plastikowych, poza tym najczęście w drewnianych piórach sekcja jest metalowa lub z tworzywa, a ja chciałem mieć całe drewniane. Gdyby faktycznie jedynym powodem robienia pióra była chęć posiadania stalówki Italic 1.1, to kupiłbym np. Lamy . Uwielbiam drewno i lubię się nim otaczać, dlatego wybór był oczywisty. Jednak faktycznie myślałem o innym materiale - kamieniu, ale to jeszcze nie ten poziom . @Kleks fajna tokarka, można byłoby ją ciekawie spożytkować .
  10. Lamy Aion to dobre pióro, ale jak dla mnie wygląda trochę nijako. Dodatkowo ma pewna przypadłość - skuwka obraca się po sekcji, nie trzyma się jej sztywno. Mnie to irytuje. Lamy Studio jest lepiej wykonane, ale trochę mniejsze.
  11. W mojej opinii Pelikan jest ok, mam dwie M200 i do tego duze, choć smukłe dłonie (spokojnie podnoszę piłkę koszykowa jedna ręka) i pisanie Pelikanem mi nie przeszkadza a wręcz przeciwnie pisze mi sie bardzo dobrze. Chociaż tak jak Kleks pisze, jestem nie miarodajnym opiniodawcą ze względu na to, że bardzo lubię moje Ptaszydła. Nie przeszkadza mi mała sekcja, myśle ze tutaj każdy musi sam sobie dopasować odpowiednie pioro a rozmiar rak nie ma znaczenia... Sam sie zastanawiam nad Conklinem, chociaż jak je zobaczyłem na żywo to trochę chyba duże. Moze dobra opcja byłby zakup np TWSBI 580, które jest tańsze niż zakładana kwota, ale jak ‚mezczyzna’ załapie piórowego bakcyla to sam sobie dobierze pióro?
  12. Yesterday
  13. Mój pierwszy starszak :). Nie przepadam za kupowaniem uzywanych rzeczy, jednak w przypadku piór kusiło mnie od dawna i nie żałuję… te stare stalówki rzeczywiście piszą inaczej i wg mnie bardzo dobrze. Nie spodziewałem się, że będzie aż tak dobrze.
  14. Dziękuje wszystkim za wypowiedzi byłam dzisiaj w sklepie z piórami, oglądałam i zgłupiałam :/ wizualnie najbardziej spodobał mi się waterman exper- myśle, ze wielkościowo i wagowo byłby Ok ale jakoś to co czytam nie przekonuje mnie do tego pióra. Pani w sklepie bardzo zachwalała i proponowała Łamy Aion - co myślicie? Nie oglądałam żadnego Pelikana bo tych nie było w ofercie. Nie wiecie gdzie w Gdańsku jest duży wybór piór? Byłam w sklepie kaligraf ale tam szału nie ma głównie parkery, waterman, lamy i sheaffer.
  15. Nie, no Jinhao 159 na prezent, to trochę za niska półka. Zwłaszcza, że one nie wszystkie piszą dobrze. Zależy jak się trafi. Z propozycji, które tu padły, to ja bym się zastanawiał nad Conklin Duragraph i to całkiem poważnie, bo jest to dobrej jakości piękne pióro i można wybrać jedną z wielu wersji kolorystycznych. Poza tym nie trzeba się trząść ze strachu - Będzie pisać bezproblemowo, czy nie będzie? Gdybym ja miał zrobić prezent swojej "drugiej połowie", w podanym budżecie, to na 99% kupiłbym właśnie to pióro. Serio. Gdyby nie to, że postanowiłem na razie nie kupować piór w ogóle, pewnie bym go sobie sprawił. W tym 1 zaś % innej ewentualności, mieści się Lamy Al-Star... Gdybyś chciała rzucić okiem, to TUTAJ ktoś się zastanawiał właśnie nad tym Conklinem.
  16. A nie myślałeś by użyć innego materiału? Metalu? Plastiku?
  17. Mea culpa! Przecież w końcu jest Jinhao 159 tutaj RECENZJA zrobiona przez gościa o dużych łapach. Metalowe, poręczne, maślana stalówka, użyteczne do samoobrony.
  18. Duże dłonie i Pelikan M200, Waterman Hemisphere nie idą w parze. Do 400 PLN i z piór łatwo dostępnych w Polsce poleciłbym: Waterman Expert - z uwagą, że stosunek ceny do jakości jest niekorzystny. Zasadniczo pióro to nie jest warte swojej ceny. Z drugiej strony to solidny wół roboczy. Conklin Duragraph - ładne, kolorowe, niezłe stalówki Kaweco Dia 2 - udane, klasyczny design Lamy Studio - ciekawy, oryginalny design, wymienne stalówki. Sekcja jest metalowa, co nie każdemu odpowiada. Platinum Vicoh na pewno będzie ładnie pisało, ale jest to pióro małe i cienkie. Mam drobne dłonie a jest dla mnie za małe. Opcją jest zamówienie modelu 3776 z zagranicy, ale przed gwiazdką nie dojdzie.
  19. Miałem powiedzieć to samo. Czemu polecacie pióra na podstawie swoich sympatii, w ogóle nie zwracając uwagi na kryteria, jakie podała Koleżanka? Ja też bardzo lubię Pelikany. Co tam lubię... Ja je ubóstwiam! Pomimo to, nie piszę moim jedynym Pelikanem M250, bo jest po prostu za mały i pisać sie nim nie da. A nie mam dłoni, jak patelni. Mam tylko trochę większe niż przeciętnie. Dlatego nie polecałbym tu Pelikana M200.
  20. Hemisphere i pelikany mam. Co prawda dłonie mam nieogromne ale normalnej męskiej wielkości ale wielkościowo leżą prawidłowo. Platinum dopiero planuje kupić.
  21. Pelikan to taki trochę ponadczasowy klasyk. Dobre pióra. Oprócz M200 popatrz też na M205 wersja ze stalowym wykończeniem. Wielkość taka sama. Platinum nie miałem w ręku. Widzę że ma złotą stalówkę, co jest plusem. Expert przy pelikanie to kawał pióra (jest większy, cięższy), ale jakościowo lepiej wypada pelikan. Hemisphere (nowa, aktualnie dostępna w sklepach wersja) to faktycznie trochę smukłe, "damskie" pióro.
  22. Marzenie do 300 zł

    Odradzam rozmiar EF. Tylko mały procent ma poprawnie działającą stalówkę. Zresztą F-ki są i tak super cieńkie jak ktoś ma taką potrzebę i też jeszcze nierzadko sprawiają problem. M-ki są już praktycznie bezproblemowe. Ponadto w obiegu znajduje się spora liczba nieudanych egzemplarzy, które zwracane przez jednych trafiają z powrotem do sprzedaży byle się ich w końcu pozbyć. Utrapienie tej dziedziny.
  23. Last week
  24. Kusi mnie, żeby sobie zamówić kolejne z przejrzystą skuwką, zamienić to co mi nie pasuje, ulepszyć, mieć zapasowe itd. Wszyscy wiemy jak to się skończy. Pozostanę przy tym jednym co mam, jakie by nie było. Pisze przyjemnie, fajny feedback, nic nie przecieka i nie wypada. Jest OK.
  25. Posiadam dwa Platinum 3776 w wersji niebieskiej EF oraz w wersji krwistej F. Mogę wrzucić zdjęcia. Zależy jaką grubość preferujesz ewentualnie zawsze możesz kupić jakieś pioro flex np pilota Falcon dobrym wyborem jest również Pilot Justus że zmienna miękkością stalowke gdzie możesz na wiele sobie pozwolić twardą oceniam na europejską EF lub F w wersji miękkiej nawet może do BB PLATINUM EF lekko drapie zależnie od papieru jeżeli jest słabej jakości to może drapac ale nie zawsze i jest na prawdę cienka. A na lepszym w ogóle. F nie ma w ogóle problemów. POD UEF trzeba wybrać odpowiedni atrament żeby nie drapalo dużo lepszej jakości. Ale również odpowiedniej specyfikacji. Możesz spróbować kupić. U wielu osób słyszałem że nie drapie.
  26. Chyba mialem pecha i trafiłem na kiepski egzemplarz. A może nawet na kiepski egzemplarz kiepskiego modelu. 1/ Juz przy wstępnych oględzinach stwierdziłem, że spływak bardzo lużno wsuwa i wysuwa się z sekcji, praktycznie się nie trzyma i potrafi wypaść. Problem dorażnie rozwiązałem delikatnie smarując ostatnie 2-3mm splywaka /od strony stalówki/ pastą silikonową bezpośrenio przed dopchnięciem spływaka do oporu. 2/ Stalówka bardzo luźno osadzona na spływaku. Trzyma się praktycznie na słowo honoru. Przełożyłem na próbę stalówkę z Lanbitou 3059, również dużo za luźno. Wniosek- stalówka jest ok, zdecydowanie wymiarów nie trzyma spływak. 3/ Tankowanie atramentu bez problemów, pokrętło tłoka ma zauważalny luz /powiedzmy jakieś 15 stopni jałowego obrotu/ ale jest dla mnie do zaakceptowania, w niczym mi nie przeszkadza, Lanbitou 3059 ma przynajmniej dwukrotnie większy 'kąt jałowy" i tez mi to w niczym nie przeszkadza. Gorzej, że po godzinie zabawy z piórem, pisania, odkładania,oglądania pojawił się atrament między pierwszym a drugim oringiem tłoka. Rozebrałem pióro, umyłem, przesmarowałem oringi tłoka smarem silikonowym... i nie pomogło. Bariery drugiego oringu póki co atrament nie przekroczył, ale moje zaufanie do jakości wykonania tego "piston fillera" jest bardzo ograniczone. 4/ Spływak dziwnie pracuje. Praktycznie cały transport atramentu odbywa się w głównym kanaliku spływaka, "ożebrowanie" jest praktycznie suche, atrament pojawia się raptem w kilku "przestrzeniach międzyżebrowych", zupełnie inaczej niż w Lanbitou czy Wing Sungu 3003. Nie pomaga tankowanie przez stalówkę, czy upuszczanie atramentu pokręcaniem tłoka. 5/ Naklejka urody nie dodaje, uczulony na problemy z jej odklejaniem włożyłem skuwkę do gorącej wody - nie wrzątek, ale na tyle gorąca, że musiałem korzystać z pensety. Nieoczekiwany sukces, po paru minutach gorącej kąpieli odkleiłem nalepkę bez większego problemu. Lakier nieruszony, tam, gdzie była naklejka została tylko odrobina kleju, wymyśliłem, że przetrę to miejsce spirytusem. Klej zszedł natychmiast razem z lakierem, zdesperowany zdecydowałem się na usunięcie całego lakieru ze skuwki, dwie minuty pocierania jej wacikiem ze spirytusem i gotowe, przezroczysta, lekko zmętniała i przez to nieestetyczna tuleja bez śladu lakieru. Domycie rąk po tym zabiegu to już zupełnie inna bajka-:) 6/ Mimo wszystkich powyższych problemów pióro pisze bardzo fajnie, na oxfordzie zostawia mokrą kreskę F, w zeszycie Interdruk ta kreska wygląda już raczej jak M. Lubię mokro piszące pióra, ale jednak wydaje mi się, ze pióro podaje zbyt dużo atramentu, zwłaszcza, że zostało zatankowane średniej klasy atramentem Pelikan Edelstein Aquamarine a nie jakimś "nadplynnym" pierwszoligowcem. Ale przy takim dopasowaniu spływaka i stalówki wszystko mogło się zdarzyc. 7/ Jak napisałem powyżej tym piórem fajnie, gładko się pisze i zostawia ono bogatą kreskę. Ale pióro to nie tylko feedback, ogólnie -praca stalówki, czy zostawiona przez nią na papierze kreska. Pióro powinno cieszyć widokiem, dotykiem, precyzją wykonania. Tym razem ogólne wrażenie bardzo złe, z pewnością go nie polubię. Zdarzały mi się chińskie pióra, które pisały zbyt sucho, lepiej czy gorzej sobie z nimi radziłem, parę stalówek poszło na zmarnowanie, ale zwykle udawało się te pióra usprawnić do satysfakcjonującego - przynajmniej mnie - poziomu. Z Wing Sungiem 3008, pogromcą TWSBI -:), historia będzie inna - zachowam sobie na podorędziu stalówkę, resztę pióra wymyję, schowam głęboko do szuflady i postaram się o nim zapomniec.
  27. Marzenie do 300 zł

    Platinum #3776 EF e Bay za 290 do 350zl z przesyłką
  28. Jeśli Twój mąż (chłopak) ma spore dłonie to Hemisphere raczej odpada, jest to smukłe pióro.
  1. Load more activity
×